Różowo mi, pachnąco mi, zimno mi

poniedziałek, 13 lipca 2020

Prognozy zapowiadają, że deszcze rozpoczną się od czwartku.
Cztery dni bez deszczu ?! - zastanawiamy się ze Sławomirem jak my to przeżyjemy ?
Cztery dni bez deszczu - Niewiarygodne !
Jak ostatni ''ciąg deszczowy'' trwał prawie 4 tygodnie, 
surfinie kwitły tak...


A teraz tak...




Odmiany surfinii o pełnych kwiatach zazwyczaj raczą nas też pięknym zapachem.



Różowo mi, pachnąco mi...
i zimno mi.
W piątek 33 stopnie, a w sobotę 12 stopni.
Niezły skok !
Jak nie leje to praży ;)
Czy u Was też takie anomalie, czy tylko my tacy szczęściarze ?

:)

PS,Fotki strzelam między opadami.
Czytaj dalej »

Na froncie różowo

sobota, 11 lipca 2020

Na schodach frontowych też różowo,
tu także pachnąca surfinia o pełnych kwiatach, ale niezindentyfikowanej odmianie.
Nieco bardziej mocny kolor róż i mniej pełny pąk jak u Double Lilac.
Komponuje się z bardzo podobnym odcieniem pelargonii pod oknami.








Na froncie różowo,
w realu mokro

 ;)

Pozdrawiam




Czytaj dalej »

Anna w warzywniku

czwartek, 9 lipca 2020

Warzywnik ''udomowił się'' ;)
Nie jest już taki ''sterylny'' jak na początku, zrobił się taki lubię, swojski.


A jeszcze niedawno wygladał tak...TUTAJ


Wysiewałam i sadziłam po zimnej Zośce,
niczego nie okrywałam.



Pozdrawia Anna z melisą w zębach

;)

Czytaj dalej »

Surfinia Double Lilac

środa, 8 lipca 2020

Nie planowałam tej wiosny ponownie zakochać się...;)
Ale kiedy trafiłam na nią początkiem maja, po prostu przepadłam.
Surfinia o pełnych kwiatach Double Lilac.
Jej kwiaty kolorem, wielkością przypominają dziką różę,
 którą pamietam bardzo dobrze z dzieciństwa. To zaważyło o zakupie. 
Wspomnienia związane z ta różą mam bardzo miłe i silne, do dziś pamiętam jej intesywny zapach.
 A pokrój zarówno róży jak i tej sufinii przypomina spóniczkę baletnicy,
 którą jako mała dziewczynka  marzyłam zostać ;)






Double Lilac towarzyszy miniaturowa surfinia 
Calibranchoa Million Bells




Z różowymi pozdrowieniami pełnymi słońca na przekór aurze.

Anna

:)

PS. Gdy piszę tego posta jak zwykle pada...








Czytaj dalej »

Lato przyszło...

czwartek, 2 lipca 2020


Wiosną zakochałam się w pachnącej surfinii o pełnych kwiatach.
Moje lato miało być ''pełne'' i ''różowe'' ;).
Pełne różu, nie wody.


Lato przyszło w kaloszach i zostało w... kaloszach.
Zmieniło tylko rozmiar z 36 na 45 ?! :(




Pełne różu, nie wody.
Jest puste...


To nie jest sprzyjająca aura dla uprawy surfinii. Te które wiszą w skrzynkach pod oknami znoszą takie warunki w miarę dobrze, dom je trochę osłania, ale wszystkie które mam w donicach, wolnostojące na otwartej przestrzeni TAKIE ulewy znoszą fatalnie. Leje, leje i leje...
To nie deszczowe lato to wyjątkowa anomalia. Przed ulewami albo podczas ulew chowam pod zadaszenie na schodach bo raczej nic by z nich nie zostało.


Na plaży przydałby się kajak ;) 
Mamy małą Chorwację ;) 
To nie jedyne miejsce w którym można u nas popływać ;)

Na pocieszenie...nie trzeba podlewać trawnika ani warzywnika.
Kiedyś latałam z konewką teraz latam z doniczkami...
tam i z powrotem...


Pozdrawiam

PS. Mam zaległe komentarze do opublikowania i odpowiedzi na pytania, już się za to biorę.


Czytaj dalej »

Lato...w kulce

środa, 24 czerwca 2020
Najpierw nas wirus zamknął w domach, teraz deszcz trzyma w domowych pieleszach.
A ja zamknęłam lato w szklanej kulce ;)




Skoro jest las w słoiku, to może byc lato w kulce ;)
Bezpiecznie mu tam, sucho ;)

Pozdrawiam


Czytaj dalej »

Pierwszy dzień lata

niedziela, 21 czerwca 2020


 LATO przyszło...w kaloszach.




Oj nie popisało się to LATO na powitanie.
Założyłam swoje różowe okulary by na nie spojrzeć ;)

Napisałam kiedyś posta o tym jak moim zdaniem wygląda LATO 


Tegoroczne niestety całkowicie  odbiega od moich wybrażeń ?! 

Pozdrawia
RozczarowAnna

;)


Czytaj dalej »

Niezła szopka !

sobota, 20 czerwca 2020

W warzywniku przybywa nie tylko warzyw.
Potrzebna nam była niewielka przestrzeń do przechowywania drewna.
Naprawdę niewielka, tyle co do paleniska na ognisko, kominka nie posiadamy.
Sławomir miał coś zrobić...
Ale trafiła się bardzo fajna oferta promocyjna w OBI na małe czarne szopki.



Ten wyższy model, przeceniony z 300 zł na 80zł.
A ta niższa za 60 zł.
Na stronie OBI mają błędnie opisane ceny szopek, zatem nie podaję linku,
 żeby z tego wszystkiego szopka nie wyszła ;)

Zakup drewna na wykonanie podobnej na pewno przewyższyłby cenę samej drewutni
 i tym sposobem małżonka minęło kolejne zlecenie ;)


Domek swoim kolorem i wymiarami wkomponował się idealnie w przestrzeń warzywnika, 
jakby to miejsce czekało dokładnie na niego.
Wydaje się jakby stał tu już od dawna...


Jeszcze tylko kilka dodatków na praktyczną półeczkę, która na zdjęcia OBI nie figuruje...


Bardzo mnie cieszy widok tego małego domku na drewno,
jak to trafnie zauważył syn, niewiele ci trzeba do ''szczęścia'' ;)






Jeśli ktoś potrzebuje taki mini składzik na drewno to polecam,
 aktualnie cena adekwatna do jakości, 
za 3 stówy to bym jej w życiu  nie kupiła. 
Przy montażu dobrze rozwiercić gotowe otwory,
 co by drewno nie popękało - uwaga Sławomira ;).

Pozdrawiam
i słonka życzę
Czytaj dalej »

14 dni

piątek, 19 czerwca 2020


Po 7 dniach...


 Po kolejnych 7...


Macham z warzywnika

:)
Czytaj dalej »