Mój pierwszy raz...;)

środa, 30 października 2013

Zbliża się rocznica...moja pierwsza rocznica istnienia bloga. 
Z tej okazji zapraszam na Candy...


Wszystko zaczęło się od...Marcinków :):):) Oto prezenty....


A zasady...proste ;) Proszę pod tym postem wyrazić chęć udziału w zabawie...i umieścić podlinkowany banerek informacyjny u siebie na blogu....jeśli się bloga prowadzi......;)
Zabawa dla wszystkich...zrzeszonych i niezrzeszonych ;)
 będzie trwała do 1 grudnia 2013.

A tak wygląda  tulipan i liść w naturze....;)
Początek sezonu....



Oczywiście można je wetknąć wprost do gruntu na rabatę...
U mnie jednak mieszkają w doniczkach....;)


Z czasem...podrosły...;)
Mam je już drugi sezon...zostawiam je nawet na zimę...nie chowam, oczywiście prezenty są nowe...;)

Końcówką sezonu wyglądają tak...



Zaczęłam Marcinkami...to i kończę.....;)



Zapraszam do zabawy....:)

Czytaj dalej »

Moja mała TRAGEDIA...:(:(:(

sobota, 26 października 2013
Lubię proste...Jestem nudna...i jestem głupia...niestety....:(:(:( Zastanawiałam się nad tytułem posta...i miałam wybór...między tym co widzicie... a ''Jestem głupia '', ale wybrałam co wybrałam...
bo pomyślałam, że jeszcze nie raz nadarzy się okazja by go wykorzystać...;) Siedemnaście dni temu.......
zaczęły się problemy z dyskiem zewnętrznym na którym pracuję...i gromadzę zdjęcia od roku....
Korzystam jeszcze z dwóch innych zewnętrznych nośników...ale ostatni rok...zdjęcia rodzinne,wakacyjne, moje..., znajdowały się razem na dysku, który odmówił ze mną współpracy....:(:(:(
Na początku niewinnie... sobie zagrał ze mną ;) Komputer go nie widział.......poruszałam kabelkami....nic....zgłosiłam usterkę mądrzejszym....czyli mojemu M i mojemu S....zignorowali mnie.......
Zmuszona byłam poradzić sobie sama....wróciłam do ruszania kabekami i.... wyruszałam !!! Wszystko wróciło do normy.....:):):) Pojawił się dysk K....:) By następnego dnia........pożegnać się bezpowrotnie.....
Tym razem komputer go widział...ale nie umiał otworzyć......Dobił mnie mój mąż.....
Jak to nie masz back upu ???
Gdzieś........kiedyś........przeczytałam


Jeśli denerwujesz się czymś przez 1 min....

tracisz 60 sekund szczęścia....

Na początku miałam wewnętrzny spokój....że wszystko da się odzyskać...
Jednak....po wizycie w serwisie i po tym co usłyszałam....zaczęłam tracić.....szczęście ;)
Kiedy padła jeszcze kwota...kwota 4 cyfrowa...za odzyskanie....miałam dość......
Zaczęłam godzić się ze stratą.....Bolało...............:(:(:( Choć iskierka nadziei pozostała.....
Mijały dni....kolejne telefony....Czy coś wiadomo....??? Nic. W końcu.... jest szansa !!! ale wszystko będzie wymieszane.....ULGA......!!! Zima zapowiadała się dla mnie ciekawie....;).
Nie będę przedłużać.....
                                                     Dziś oglądacie.... ODZYSKANE !!! :):):)


Kompozycja...powstała przypadkowo....
Musiałam przenieść rośliny...nie chciało mi się iść po taczkę....
Spodobało mi się....
i tak zostało....
Z wózka barowego zrobił się kwietnik...;)

A co pod maską ??? ;)


Rozplenica....Little Bunny....rozchodnik kwitnący na biało...
wrzosy...no i kapusta.....:):):)


To już teraz wiecie...gdzie była kapusta...nim trafiła do wianka...;)


Wrócił mi....rok życia ;)
Niesamowite....?! :):):)


 Nieprzypadkowo...kapusta na zdjęciach....;)
Kolejna lekcja za mną....

Czytaj dalej »

Ja....wysiadam

poniedziałek, 21 października 2013

                                                      Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat,ja wysiadam
                                                      Na pierwszej stacji, teraz, tu!
                                                      Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat bo wysiadam
                                                      Przez życie nie chce gnać bez tchu

Chcę wrócić do zeszłego tygodnia...dokładnie do środy 16.10.2013.
Miałam w tym dniu trochę czasu na  mały rekonesans.Odwiedziłam parę sklepów i....wróciłam do domu...mówiąc delikatnie...lekko poirytowana.Zazwyczaj ciśnienie podnosi mi mój syn...i muszę przyznać, że jest w tym naprawdę...DOBRY ;) Nieletni zastanawiał się nawet czy nie zająć się tym zawodowo....;) ponieważ jest lepszy od kawy...gwarantuje natychmiastowy efekt...i nie wypłukuje magnezu...;), a i koszty mniejsze...;).
Cóż mnie tak zdenerwowało...???
Ano produkty bożonarodzeniowe...typu wianki...sanki...i inne cudawianki...;) Pamiętam mój SZOK kiedy jakieś 10 lat temu...pierwszy raz początkiem listopada w IKEI zobaczyłam  choinki....?! Przyzwyczaiłam się....potem wydaje mi się, że takie akcesoria zaczęły pojawiać się już w okolicach 1 listopada...Przyzwyczaiłam się....
Teraz jednak...dla mnie to było już przegięcie!!! 16 październik...toż to POŁOWA PAŹDZIERNIKA...:(.A te produkty może leżą tam już jakiś czas...a może dopiero co je wyciągnęli...albo pojawiły się tam kilka dni temu...a może tydzień...Rozumiem, że na blogach pojawia się temat świąt...niektóre dziewczyny wykonują prace, które są czasochłonne...i  nie ma innej możliwości...by zdążyć. Ale sprzedaż ?! Toż to zdążę kupić ten wianek ze trzy razy....bo pierwszy już mi się nie będzie podobał......drugi będzie ładniejszy od pierwszego...a trzeci...Trzeci będzie tak samo ładny jak drugi...ale niższa cena...przecież to okazja...!!! Mam wrażenie, że idea świąt została sprowadzona tylko do napędzania handlowej koniunktury.W moim odczuciu na TYCH świętach...można najlepiej zarobić...To smutne...To boli....
:(:(:(
                      
                                                          Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
                                                          Gubiąc wątek i dni
                                                          A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!
                                                          A życie przecież po to jest, żeby pożyć
                                                          By spytać się siebie: mieć czy być?
                                                          Bo życie przecież po to jest, żeby pożyć
                                                         Nim w kołowrotku pęknie nić

Człowiek cieszy się tą jesienią....
Zachwyca złotymi liśćmi...jesiennym słońcem... niebieskim niebem...ciepłem...słońcem...no cudnie  jest....!!!
Kiedy jadę samochodem...to nie wiem na co patrzeć...karmię się tym...cieszę tym pięknem....podziwiam....i dziękuję za TO.
A tu buch....Boże Narodzenie...Przecież te święta za dwa i pół miesiąca...to tylko dwa dni....?! Spokojnie.....zdążymy...zdążymy wszystko kupić....

                                                           Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
                                                           Gubiąc wątek i dni
                                                           A jakiś bies wciąż powtarza mi prędzej

Miałam wrażenie, że lato nagle spakowało swoją walizkę i ulotniło się po angielsku.Teraz jesień chyba chce zrobić to samo... Liście z drzew ostatnio opadały dosłownie w oczach...z godziny na godzinę było ich coraz mniej...i chociaż wiele drzew jest jeszcze zielonych...to wiele już całkiem bez...liści. Mam wrażenie, że im też ktoś szepce...prędzej...prędzej...prędzej...



                                                  Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
                                                  Na pierwszej stacji,teraz, tu!
                                                  Już nie chcę z nikim ścigać się,z sił opadam 
                                                  Przez życie nie chce gnać bez tchu

Choć lubię planować....lubię też cieszyć się chwilą...żyć nią...poczuć ją....Jeśli ktoś liczy na dekoracje świąteczne...tu....... przed grudniem...to się zawiedzie...
Zamierzam cieszyć się jeszcze długo jesiennym klimatami....


                                                                                i...

                                                   Będę tracić czas, szukać dobrych gwiazd
                                                   Gapić się na dziury w niebie
                                                   Jak najdłużej kochać ciebie
                                                   Na to nie szkoda mi zmierzchów, poranków 
                                                   i nocy.


Wszystko ma swój czas...i swoją porę...
U mnie.... pora jesienna ;) !!!
Wianek... postoi lub poleży...;) sobie spokojnie.........;)


A jeśli ktoś ma chwilę... by zatrzymać się...i... kliknąć ;)
niech posłucha....nie tylko mądre słowa...ale i subtelna muza ;)
Czytaj dalej »

Nudna jestem....;)

czwartek, 17 października 2013
Nie dość, że lubię... proste to jeszcze jestem nudna...


Znowu wróciłam do...białej kolorystyki :):):)
Zapraszam na kule...kulki....i kuleczki...w stonowanych barwach.


Biel...dla niektórych jest nudna, ale ja uwielbiam się nudzić w jej towarzystwie...;) Jeśli macie chwilkę...
to zapraszam na wspólne nudzenie...:):):)


Jakoś mi nie mija fascynacja tym kolorem....
Biały...jest taki.....prosty ;)  spokojny, czysty, elegancki...


Rolę główną w dekoracji odgrywa...KAPUSTA ;)
Biała kapusta...ma się rozumieć ;)
w ilości sztuk trzech...
do tego kuleczki różnej wielkości...:):):)


Całą kompozycję utrzymuje wianek...
który dobrze już znacie...
występował już w pozycji wertykalnej TU...;)
a w horyzontalnej TU...:)
Podobała mi się bardzo ta zeszłoroczna kompozycja z wrzosami...
i korciło mnie żeby ją powtórzyć...ale...
Szkoda życia na powtórki...;)
Byłoby na pewno łatwiej....;)
Od nas zależy...czy będziemy mieć łatwe...czy ciekawe życie....;)
Z drugiej strony coś mi szeptało do ucha...zrób z wrzosami...
nic ładniejszego ci już nie wyjdzie... :( nie przebijesz wrzosów....:(
Teraz...sama nie wiem.......kapusta też ''pikna '';)


Pod wianek podłożyłam plastikową podstawkę,na której wianek lekko się wspiera...można go w każdej chwili przesunąć...zabrać...
Jest to ważne bo nie jest to mała dekoracja...;)



To by było na tyle...mojej białej jesieni...;)
Mimo ostatnich deszczy.....


Czytaj dalej »

Proste....:)

poniedziałek, 14 października 2013


Lubię proste...:):):)
Proste przepisy kulinarne...proste plecy...;) proste włosy...
proste relacje...:)


i proste dekoracje....:):):)


Dzisiejsza...wyjątkowo prosta !!!


Hebe Green Globe plus drobne kwiaty Chryzantemki...

Hebe...( dla niewtajemniczonych to to zielone ;)) należy do moich ulubionych roślin...niestety lubi wymarzać, dlatego pożegnałam się z nim na rabatach...Pojawia się w ogrodzie w doniczkach...i traktuję go jak roślinę jednoroczną...cóż wolę zaoszczędzić sobie kolejnych łez...;)
Chryzantemka kolor róż...skradziona z tarasu bratowej...;) jak dobrze, że nie dzieli nas płot....;) Kwiatuszki są po prostu zatopione w drobnych gałązkach hebe...i trzymają się naprawdę długo....
Widocznie wystarcza im tyle wilgoci...
Stoją i zdobią już cały tydzień...:):):)


Zostawiam uśmiech i pozdrowienia w różowym kolorze...

P.S. Hebe zakupione w Biedronce :)
                                                                                         Anna



Czytaj dalej »

Witam....;)

czwartek, 3 października 2013
No....doooobra...;)
Witam...jesień w moim ogrodzie....
Nie ukrywam, że z pewną nieśmiałością i obawą...
Nadal...gniewam się na lato....;)
że za szybko nas opuściło...


Moja jesień....trochę dziwna?!
 Biała....ale na szczęście też... złota :):):)


Powitanie....delikatne....ostrożne...;)
Chryzantemka...czyli złocień i parę złotych wrzosów...
Do tej pory w moim ogrodzie gościły białe...teraz moje oczy powędrowały w kierunku złotego...;) w końcu...polska złota jesień...:)




Złocień ma chyba podobny stosunek do jesieni jak ja...;)
 rozwija się... z pewną nieśmiałością ;)


Złocienie należą do barwnej i wyjątkowo ciekawej rodziny... astrowatych.
Tyle odmian...kolorów...kształtów...
Są zachwycające i wyjątkowo trwałe jako kwiat cięty.
Lubię je i często wykorzystuję w swoich dekoracjach.
Poza tym mają ważną zaletę...nie straszne im lekkie przymrozki...:):):)


Chociaż nie słyszę ostatnio optymistycznych prognoz dla ogrodników...
Zima ma być długa i ciężka....:(:(:(
Przyjdzie wcześnie....:(:(:(
Gwiżdżę na to...;) Liczę.... że się pomylą...:):):)


Zostawiam ciepłe pozdrowienia w kolorze złota...;)




Czytaj dalej »