Majtkowy róż

piątek, 20 września 2019
Tegoroczny front domu na pewno wielu zaskoczy.



O kilku lat powtarzałam kompozycję z limonowych surfinii. Nie raz chodziło mi po głowie żeby coś zmienić, ale za każdym razem nie mogłam się oprzeć  ich urokowi i kończyło się zawsze tak samo.
Skąd zmiana ? Okazało się, że jestem jednak lepszym ogrodnikiem niż matematykiem i po majowej akcji ''Surfinia'' wyszło, że dla mnie sadzonek zabrakło. Zatem zostałam nie jako zmuszona wprowadzić zmianę, której chciałam, ale się bałam ;) Tył domu został bez zmian, jedynie front domu dostał majtkowy róż ;) Na początku, kiedy sadzonki były małe, nie mogłam na to patrzeć...Co ja zrobiłam ? - mruczałam pod nosem. Z czasem gdy kwiecia zaczęło przybywać i ja zaczęłam się przekonywać, oswoiłam, ba nawet polubiłam ten róż. Choć wydaje mi się, że limonkowa surfinia jest idealnym wyborem kolorystycznym dla mojej elewacji, cieszę, że zdecydowalam się na zmianę, ileż można pokazywać te same surfinie ?! ;) 

Zapraszam na front w majtkowym różu ;)








Z pokładu macha
Anna - różowy majtek

:):):)

Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Bardzo ładnie z tym różem. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały blog zapraszam do mnie na blog

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku podzamcze też różowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle nie skojarzyłam z majtkowym kolorem :) Bardzo ładnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surfinie są soczyście różowe, tzn. były... ;),
      ale pelargonie dużo jaśniejsze i ten majtkowy to przedewszystkim w odniesieniu do nich ;)

      Usuń