Szczerze przyznaję

sobota, 21 września 2019

Muszę się przyznać, że te krople róże w ogrodzie bardzo mi się spodobały.
Wprowadzały pewne ożywienie, ba, nawet zamieszanie ;)

Dobrałam sobie do moich sztandarowych surfinii, 
surfinię o podobnym kształcie i zbliżonej wielkości kwiatu, 
nawet unerwienie miała podobne ;).


Ku mojemu zaskoczeniu była to odmiana bardzo wrażliwa na nadmiar słońca i zdecydowanie lepiej czuła się w cieniu.Miałam wrażenie, że w  słońcu jej liście ulegają porażeniu, jakby się topiły ?!
Straciłam 4 sadzonki bo podczas mojego urlopu zostały przelane. Objawy jakby więdnięcia zostały źle zinterpretowane ;). Nie rozrastała się też tak mocno jak jej limonkowa siostra.




      Różowe pozdrowienia zostawiam

;)
Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. No i fajnie. Dodają wyrazu, romantyzmu, no i kobiecości :). Ja fanka białych, dużych surfinii, hortensji Limelight w tym roku zakupiłam z wielką ostrożnością 3 doniczki małych, delikatnie różowych surfinii (podobno nowość, nazwy nie pomnę). Pięknie się rozrosły, zachwycają wszystkich. pozdrawiam jesiennie Ewka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :),
      powiadasz, że romantycznie i kobieco...hmmm, podoba mi się :)
      Miło, odmienić co nieco...poszukuję ostatnio różowych chryzantem, celem kontynuacji letnich kropli różu, ale żaden kolor jak na razie nie przypadł mi do gustu :(

      Usuń