Przyjaciółki...;)

środa, 17 kwietnia 2013

Dziś u mnie bombardowanie...wiosną ;)
Wreszcie...:):):) 
Dużo słonka i pastelowych kolorów....


Lubię tę wiosenną delikatność w kolorach...ostre słońce...


A na zdjęciach moje przyjaciółki...''pciółki'' ;)
Spragnione słońca... i zapewne wygłodniałe...





Mnóstwo ich wszędzie....mało jeszcze kwitnących kwiatów wokół, więc rzucają i oblegają każdą doniczkę z kolorem...;)


Ja...mam jakiś problem z okiem....piszę tego posta na raty z przerwami...muszę go zregenerować bo szykuje się dużo zdjęć do zrobienia....i oko potrzebne...;) Ale o tym innym razem...;)
Dlatego dziś mało słowa....dużo fotek.
Wybaczcie, nie chciałam przemęczać oka...a trudno mi było wybrać parę zdjęć...więc...bombarduję Was zdjęciami...;)


Regeneruję oko w ogrodzie przy pracach...;)
a roboty mnóstwo....uwijam się jak pszczółka...;)


                                     Przesyłam wiosenne pozdrowienia o temperaturach lata...:):):)
                                                                             Anna

Czytaj dalej »

23 stopnie i WIOSNA...;)

piątek, 12 kwietnia 2013
23 stopnie i wiosna....
Gdzie...??? Ano w moim salonie....;)
Przez otwarte okna...wpada świeże, pachnące powietrze...
i muchy...
Nie spodziewałam się takiej radości po sobie na widok tych owadów...
Ale...ale....
są i pszczółki....wygłodzone i spragnione tej wiosny chyba jeszcze bardziej niż my...
Muchy wybite...;) pszczółki wypuszczone na wolność....


Bukiet białych tulipanów...
Mało mi białego....;)
To tak na przekór...żeby biały mi się źle nie kojarzył....;)
Zapraszam....na kawę czy herbatę...;)
w towarzystwie tulipanów i słońca...


Niestety...nic nie serwuję do kawy...;)
Zima się niby skończyła...a apetyt został.......
Okrągłe...kuliste... kształty wolę oglądać w ogrodzie...;)
Macie jakieś sposoby...jak go oszukać??? Ten apetyt...oczywiście...


Pozdrawiam wesoło....;)
bo.....wesoło mi....:):):)
Czytaj dalej »

Bolesław i prace w ogrodzie...;)

czwartek, 11 kwietnia 2013
Wczoraj szalałam w ogrodzie :):):), niestety ciągle... łopatą :(.
Nie przejmuję się bo słyszałam prognozy pogody, które zapowiadają takie upały w maju, że będzie można w podkoszulkach....odśnieżać ;) :)
inne źródła podawały, że...chodzić na bosaka  po...śniegu ;) :)


Zdecydowałam pozbyć się śniegu i poszukać moich kulek....
Nie spodziewałam się, że o tej porze będę pokazywać...dość smutne  bo bez koloru zdjęcia...
Ostatnie opady śniegu, zsuwające się z dachu olbrzymie ilości śniegu plus odśnieżanie mojego męża...
wpłynęły dość niekorzystnie( mówiąc delikatnie) ;) na kondycję roślin... 


Postanowiłam odkopać co nieco...bo topi się zbyt powoli...i wywieźć...
daaaaaaleko ;) 
Na zdjęciu widać jak to wyglądało...Najwyższy punkt zaspy i taki zielony wierzchołek....to stożek z bukszpanu, którego prawie nie widać...a jest prawie mojego wzrostu, fakt... ja wysokiego wzrostu nie mam...ale jednak mnie widać...a przede wszystkim słychać ;)
Łopata w ruch...:):):)


Najbardziej zmasakrowane są obwódki...przygniecione śniegiem opadającym z dachu :(


Ta kupa śniegu to oczko...a obok kolejna odkopana...:):):)


I na koniec...Poznajcie Bolesława...;)
To nasz bociek...wraca do nas zawsze na wiosnę, a jesienią ląduje w pudle...
kartonowym ma się rozumieć...;)

Był kupiony z myślą o pewnym małżeństwie, które wzbraniało się przed potomstwem, tłumacząc brakiem czasu...
a okazało się, że problem innej natury...więc prezent byłby nietaktem.Miał na szyi tabliczkę ZBIERAM ZAMÓWIENIA 
zdjęłam...co by nie kusić losu ;)
Mina Bolka...mówi sama za siebie....;)
Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Akceptacja...;)

wtorek, 9 kwietnia 2013
Cieszę się, że ilekroć przestaję się buntować...protestować przeciwko nie chcianym zmianom, sytuacjom...wszystko zaczyna się zmieniać i układać pomyślnie.
Akceptacja tego co mnie spotyka otwiera mi oczy........
albo kieruje mój wzrok w inną stronę....
W konsekwencji powoduje spokój ducha i lepsze samopoczucie.
Na pewne sprawy nie ma wpływu....po prostu....
Inne nie są warte...walki.
Bunt zaślepia...


Ostatnia aura...dała się wszystkim we znaki...ale ciągłe zrzędzenie na nią...niestety nic nie pomagało...a raczej człowiek czuł się jeszcze gorzej...
Przed świętami pogodziłam się...ze słoneczkiem ;) albo raczej...jego brakiem...
i w ogóle przestałam się  interesować tematem pogody, który pojawiał się...WSZĘDZIE.
Skupiłam się na innych rzeczach i dobrego samopoczucia olbrzymie zaspy w Wielkanoc nie były w stanie mi zepsuć...
Zaspy leżą do dziś...powoli ich ubywa....straty przez ten śnieg są w ogrodzie dość duże...połamało się co nieco...Nie rusza mnie to...
trudno...ale...


już jej nie wyglądam, nie czekam...
skłamałabym, że nie tęsknię...;)


nie szukam........niech mnie zaskoczy ;)


i fotografuję sobie zimę...i kuleczki.....;)
Anna

Czytaj dalej »

Wyróżnienia i najładniejsze kwiatki...;)

sobota, 6 kwietnia 2013
Jakiś czas temu...dobry czas temu...;) otrzymałam wyróżnienie od
Beti z domku na polanie ,ślicznego domku...ciągle upiększanego przez właścicielkę...na marginesie...rewelacyjna zmiana schodów Beti...;)
a potem od amatorki kawy...Moniki z home.me.and.more...która dzieli się z nami fotkami wiosny,której u nas niestety brak...
Za wyróżnienia dziewczynom bardzo dziękuję... Za Waszą pamięć... za Wasz czas... oraz za to, że zaglądacie jak się toczą kulki...
i przepraszam, że tyle mi zeszło...ten czas przed świąteczny...świąteczny...był dość gorący....

                                                    


Oto zasady tego wyróżnienia:
1. dziękujemy nominującej na jej blogu,
2. pokazujemy nagrodę VB u siebie,
3. ujawniamy 7 faktów dotyczących samej siebie,
4. nominujemy 10 lub 15 blogów,
5. informujemy o tym fakcie autorki nominowanych blogów.


Zmieniam nieco zasady...Kierując się swoją sympatią....nie zważając na to czy ktoś przyjmuje wyróżnienia
(ostatnio miałam problem bo nie wszyscy  chcą uczestniczyć w takich zabawach...
co szanuję i rozumiem) wyróżniam blogi w trzech kategoriach....
Kreatywność w blogosferze jest tak rozległa...i wydaje mi się nieskończona...
Za kreatywność w kuchni...
Ewelinę...Kuchnia pełna smaków,  Anitę...Zielono mi tu,  Annę... Kuchennymi drzwiami
Za kreatywność pióra...
Kamilę...Marzenia do spełnienia,   Lucy Kids&Co , Hanuś...BELGOWO
Za kreatywność wnętrzarską...
 Chenię... Uroczy detal,    Agnieszkę...  Oaza, Joasię...Jomarowy świat

Wyszło 3 x 3...;) tak jak lubię....:):):)

Nie jest to moje pierwsze wyróżnienie,dlatego siedem faktów zdradziłam już wcześniej tutaj...
Zmieniłam zasady...zmian ciąg dalszy...;)
A dziś....pozwólcie, że rozwinę FAKT z punktu 5 i 6 'LUBIĘ DZIECI I TO... BARDZO
A za co...........??
                  za ich poważne podejście do spraw niepoważnych...;)
             za ich zaangażowanie i przejęcie w opowiadaniu...typu: i..i...i...lekin (czyt.rekin) chciał pozleć (pożreć) sarenkę( czyt. syrenkę...domyśliłam się z kontekstu...;))
                  za ich oczy...czyste,błyszczące,krystaliczne...
                  za ich kreatywność przechodzącą ludzkie pojęcie...
                  za słodkie głosiki i urocze uśmiechy...
                  za ich szczerość i prostolinijność...
                  za ich zapach...;)
To tyle...7 rzeczy za, które  'kofam te potwoly...' ;)

A blasku dzisiejszemu postowi....niech dodadzą najpiękniejsze kwiatki z mojego ogrodu....;)
W moim ogrodzie kolorystyka bardzo stonowana.Staram się być konsekwentna w doborze kolorów...
postawiłam na odcienie zieleni...bieli i bordo...czasem bordowy przełamuje róż...jaśniejszy lub ciemniejszy...
Dziś zdecydowanie jaśniejszy...;)




Na zdjęciach...moje bratanice...które kocham...a one kofają mnie...;)
bo nieważne, że ma wiosny....jak jest miłość i  TAKIE kwiatki...:)


Słodkie pozdrowienia zostawiam...x 3 ;)
Anna


Czytaj dalej »

Wspominam...;)

środa, 3 kwietnia 2013

Bynajmniej nie był to żart na... Prima Aprilis;), choć zdjęcie robione 1 kwietnia...:)
Tak wyglądała u nas Wielkanoc...........


Święta spędziłam w gronie rodzinnym. Pierwszy dzień praktycznie cały poza domem...wróciliśmy tylko na moment...tzn.na 50 min. na odśnieżanie w godzinach południowych...baliśmy się...że jak wrócimy wieczorem...to możemy już nie wjechać...
Natomiast....drugi dzień....podwójna okazja do świętowania.
Mój syn odchodził 15 !!! Wprawdzie dopiero dziś ta właściwa data...
ale święta były dobrą okazją by zebrać rodzinkę w komplecie...
i rozpocząć świętowanie od obiadu...
Gości miał witać...zając w towarzystwie hortensji i słonka...;)
I udało się...jedynym nieproszonym gościem...okazał się śnieg ;)
I to w takiej ilości....że przebił zimowe opady....


Solenizant  stwierdził, że jeszcze nigdy nie obchodził urodzin w...zimę ;)
Uwieczniłam aurę piętnastych urodzin...bo liczę, że nie szybko powtórzy się taka anomalia ;) 


Pozdrawiam cieplutko spod... śniegu
Anna 
PS Dziś nowa dostawa...śniegu ;)


Czytaj dalej »