Akceptacja...;)

wtorek, 9 kwietnia 2013
Cieszę się, że ilekroć przestaję się buntować...protestować przeciwko nie chcianym zmianom, sytuacjom...wszystko zaczyna się zmieniać i układać pomyślnie.
Akceptacja tego co mnie spotyka otwiera mi oczy........
albo kieruje mój wzrok w inną stronę....
W konsekwencji powoduje spokój ducha i lepsze samopoczucie.
Na pewne sprawy nie ma wpływu....po prostu....
Inne nie są warte...walki.
Bunt zaślepia...


Ostatnia aura...dała się wszystkim we znaki...ale ciągłe zrzędzenie na nią...niestety nic nie pomagało...a raczej człowiek czuł się jeszcze gorzej...
Przed świętami pogodziłam się...ze słoneczkiem ;) albo raczej...jego brakiem...
i w ogóle przestałam się  interesować tematem pogody, który pojawiał się...WSZĘDZIE.
Skupiłam się na innych rzeczach i dobrego samopoczucia olbrzymie zaspy w Wielkanoc nie były w stanie mi zepsuć...
Zaspy leżą do dziś...powoli ich ubywa....straty przez ten śnieg są w ogrodzie dość duże...połamało się co nieco...Nie rusza mnie to...
trudno...ale...


już jej nie wyglądam, nie czekam...
skłamałabym, że nie tęsknię...;)


nie szukam........niech mnie zaskoczy ;)


i fotografuję sobie zimę...i kuleczki.....;)
Anna

Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Najlepsza postawa życiowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, nie ma co narzekać - co ma być, to będzie. Czasami łatwiej pogodzić się z czymś, z czym nie możemy walczyć - bo będzie łatwiej.
    Zdjecia, jak zwykle, śliczne. Już sobie wyobrażam, jakie będziesz robiła gdy zaświeci słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu...kiedyś w końcu zaświeci :)

      Usuń
  3. Nie ma co denerwować się na coś, na co i tak nie ma się wpływu. Szkoda zdrowia. Tak samo nie ma co denerwować się na głupich ludzi, nawet szkoda z nimi dyskutować bo i tak nic nie zrozumieją... bo są głupi :) No i jeszcze jedna z moich ulubionych zasad: lepiej być głupim wśród mądrych niż mądrym wśród głupich. Zawsze czegoś można się od tych mądrzejszych nauczyć... Pozdrawiam serdecznie z okolic Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się...też nastawiam się na naukę...:)
      Pozdrawiam...

      Usuń
  4. Trzeba do takiej postawy dojrzeć... nie zawsze proste, ale na dłuższą metę korzystamy. Zawziętość nas ogranicza i blokuje konstruktywne działania. Piękne zdjęcia, dobrze oddają to, co napisał. A wiosna jest, choćby w postaci szafirków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście ma być napisałaś, jakiś chochlik zjadł mi pół słowa :)

      Usuń
    2. Dojrzewania zabrało mi sporo czasu...;)
      Delikatna ta wiosna...jak delikatny kolor szafirków.
      Nie mogę się już doczekać tych mocno wybarwionych :)

      Usuń
  5. bardzo mądre słowa i na dodatek jak świetnie sprawdzają się w życiu ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...
      Odwzajemniam buziaki...;)

      Usuń
  6. Aniu ja jestem z Łodzi , u mnie już jest wiosna, więc na pewno i u Ciebie się lada moment pojawi....niech kulki znikną!!!!:-) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosnaaaaa??? Ach ...zazdroszczę !!!! A mnie dziś rano obudziła kolejna warstwa puchu i śnieżyca ..... Aaaaa ... I wszędzie śnieg ... a wczoraj świeciło słoneczko i myślałam, że już koniec zimy i ten śnieg zniknie ....Buuuuu....

      Usuń
    2. Gosiu...śnieg niech znika...kulki niech zostaną ;)

      Kolejna dostawa puchu...Nie martw się...w maju mają być takie upały,że będziemy w podkoszulkach...odśnieżać ;) :)

      Usuń
  7. Kuleczki są piękne:)Ja tez nie wypowiadam się,na temat wiosny,tym bardziej,że moje centrum ogrodnicze zasypane śniegiem a w zeszłym roku w połowie kwietnia miałam środek sezonu.Aż strach pomyśleć co dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, nie ma co narzekać na coś na co się nie ma wpływu .... tylko, że JA mam już dość .... buuuuuu :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnyśmy zmienić nazwy blogów...;)
      ja...Lecę w śnieg ;)
      TY...dom.ogród.las.śnieg ;)

      Usuń
    2. ...albo Dom i ogród w...śniegu ;)
      Żartuję...bo co nam zostało?! :)

      Usuń
  9. Oj tak Aniu masz rację, tylko że to nie jest wcale takie łatwe:) Ale starać się trzeba:)
    pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest...ale jak ma się tego świadomość...to człowiek jednak próbuje coś zmienić w sobie...jak zmienić pogody nie umie...;)

      Usuń
  10. Święta racja. Są rzeczy które po prostu trzeba przyjąć takie jakie są :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zawsze świetna aranżacja kochana. Cierpliwość uszlachetnia jak to mawiają madrzejsi ode mnie:)
    Pozdrowienia i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo...cierpliwości też się nauczyłam...trudna ta nauka ;)
      Buziaki...

      Usuń
  12. Oj, Aniu, potrzebny mi dziś był ten Twój post, bo cała zbuntowana wewnątrz jestem, że po dwóch słonecznych dniach znowu opady, jak nie śnieg to deszcz i wciąż tak odległa perspektywa pracy w ogrodzie. A przecież wiem, że nie mam na to wpływu, więc po co tracę energię na złoszczenie się? Przeczytam sobie Twoje słowa jeszcze raz... Pozdrawiam i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo...to cieszę się, że trafiłam...że trochę pomogłam...:)
      Miło czytać...,że te słowa Ci się przydały :):):)
      Więc naszą energię...wykorzystamy na coś przyjemniejszego ;)
      Buziaki

      Usuń
  13. Zła energia za mocno nami rządzi i to najbardziej mnie wkurza w złoszczeniu się. Normalnie rządzi nami i z tym walczę, każdego dnia. Fajnie, że ktoś tez to czuje... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano czuje...;)i też walczy...;)
      Ściskam mocno...:)

      Usuń


  14. Witam wieczorową porą...;)
    Wróciłam właśnie do domu...dość aktywny dziś dzień miałam...
    Dziękuję za Wasz odzew...:):):)
    Pozdrawiam Was gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszędzie ta wiosna wyczekiwana i wyglądana...ale jak już się u Was pojawi, to będzie zaskakiwała tak jak u nas ...codziennie więcej jej i więcej....
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne podejście do sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tez nauczyłam się w życiu akceptacji tego, co ono przynosi. Na nic się zdadzą tupania i naciski. Życie jest nieustepliwe. ;)
    Czekam razem z Tobą.
    Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie nieustępliwe...a my cierpliwe....;)

      Usuń
  18. piekne zdjęcia...stale sie nimi zachwycam!:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak ja też czekam na wiosnę już bardzo długo, a ona robi mi na złość i nic... Chyba wszyscy już czekamy na nią z utęsknieniem:) Podoba mi się twoje podejście do sprawy:) Może z niej skorzystam:) Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam...warto wypróbować...;)
      Na pewno nie zaszkodzi...;)
      Ściskam mocno...

      Usuń
  20. Wiosna przyjdzie na pewno,nie ma innej opcji :)
    Zdjęcia jak zwykle urokliwe.

    OdpowiedzUsuń