Ale wkoło jest wesoło ;)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015


Ale w koło jest wesoło :)



Ale wkoło jest wesoło...:)

Ciekawe czy jutro humory będą równie dopisywać jak na zdjęciach ?
Znam kogoś...komu nie będzie tak WESOŁO ;)

Dzieciakom i nauczycielom
 oraz rodzicom ;)
Wesołego dobrego nowego roku szkolnego
:):):)




Czytaj dalej »

Wczorajszy ciepły wieczór i dzisiejszy obiad :(

sobota, 29 sierpnia 2015

Lato trwa...:):):)
Wczorajszy wieczór był wyjątkowo miły i ciepły.
Było tak cudownie...Nie chciało mi się wracać na noc do domu......
Nazajutrz.
-Siedzicie do późna, a ja rano gaszę za Wami światło !!!
Wszystko się świeciło przez całą noc! -oburzony głos mojej mamy.
-Nikt nie pamięta by zgasić tylko JA 
;)


...i największa ''lampa'' wczorajszego wieczoru ;)
A na zdjęciach taki malutki.



Dziś na obiad miało być leczo. Nie spodziewajcie się jednak przepisu i fotek pachnącego talerza z dymkiem ;). Nigdzie nie było cukinii. W pobliskim warzywniaku same zgniłki?! Nie mogę tego zrozumieć, przecież to sezon na tego typu warzywa. Dorwałam dwie malutkie sztuki w Biedronce, w Tesco-zero. Przypadkiem polecono mi jedno miejsce. Pojechałam do lokalnego sklepu, gdzie rzeczywiście udało mi się nabyć dość dorodne 4 cukinie. Zawsze obieram cukinie ze skórki i wybieram nasiona, ale tym razem postanowiłam, że pójdę za przykładem bratowej. Skroiłam ze skórką dwie z Biedronki, natomiast skórka pozostałych po umyciu nie wyglądała zbyt apetycznie. Wyglądały już na nie najświeższe więc zaczęłam starym zwyczajem obierać je z tej zielonej skórki. Po zakończonej pracy poczułam lekko ściągniętą skórę na dłoni, jakby został mi sok. Umyłam ręce. Za chwilę znowu silne uczucie ciągnięcia...znowu umyłam, ale tym razem przypatrzyłam się dłoniom.Nie mogłam uwierzyć...


Dla porównania druga ręka, w której trzymałam nóż, ale już po kilku myciach i to cytryną.
Widać na kciuku gdzie był kontakt z ''warzywkiem''


Czym oni je pryskali ??? Czy to było na skórce ? Czy to jest w środku warzywa?
Skoro na dłoniach znajduję się najmniej wrażliwa skóra, a dochodzi do takiej reakcji ???
To co nabłonkiem przełyku albo żołądkiem ?

W tym sezonie po raz pierwszy nie mam swoich warzyw. W przyszłym sezonie wracają :)
Nie raz obierałam te warzywa. Nigdy nie spotkało mnie coś TAKIEGO :(
Cukinię w poniedziałek zawożę do Sanepidu. Chcę wiedzieć czym mnie trują.Nie zostawię tego.
Dam znać o wynikach.

Spokojnej nocy...



Spójrzcie w niebo, księżyc ostatnio jest niesamowity !!!
Dziś też...:):):)

Czytaj dalej »

Testuję...;)

piątek, 28 sierpnia 2015

W ogrodzie dominuje surfinia w kolorze limonki, ale innym nie mówię NIE.
Testuję sobie w tym sezonie jasną petunię w żółtym odcieniu i w bieli.
Oto kandydatki do tronu w przyszłym sezonie ;)



Czy pobiją dotychczasową królową ?! Zobaczymy...
Kandydatki wystąpiły ''saute'' ;)
Widzicie je niewystylizowane, ale w swojej naturalnej krasie (czyt. nie skubię przekwitniętych kwiatostanów, gdybym to robiła musiałabym zrezygnować ze snu...;))
W tle dotychczasowa..Jaśnie Panująca ;)

Zbliżenia


Niestety nie znam ich odmian.
Żółta  pasuje mi idealnie  do tej trzmieliny i dotrzymuje jej towarzystwa.


 ''Białą'' dostałam w prezencie  (puszczam oko do Kasi ;))
Pięknie komponuje się z szarością  stołu.

Z pozdrowieniami
Anna

Czytaj dalej »

Bałwan w letniej stylizacji ;)

wtorek, 25 sierpnia 2015
Pamiętacie moje bałwanki ?
Kto nie pamięta...
Proszę sobie kliknąć...bo nie chcę wywoływać wilka z lasu publikacją takich zdjęć ;)
Dziś zielone bałwanki w letniej stylizacji ;)


Portrecik ;)


A tutaj poczochrany, jeszcze przed wizytą u fryzjera.


Pozdrawiam i lecę do fryzjera...
Zarosłam jak moje bałwanki

Anna
Czytaj dalej »

Tym RAZEM...;)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Tym razem przylecieli w duecie
 :) :):)


Pozdrawiam 
:)

Czytaj dalej »

Gdzie byłam kiedy mnie nie było...;)

niedziela, 23 sierpnia 2015
Gdzie byłam ?
W ogrodzie...


Z nimi...


i  z nimi :)


Przyjaciel ogrodu :)
Mamy zaprzyjaźnioną parę.
Tym razem wpadł na łyka solo...;)


  Rozpoczął się najpiękniejszy czas w moim ogrodzie. 
Pełnia lata.
Pełnia mojego ogrodu.
Kwitną hortensje...


Każdą wolną chwilę spędzam teraz tutaj by nacieszyć się tym wszystkim.
Nasycić oko zanim wślizgnie się do ogrodu Pani Jesień
Jak najwięcej i jak najdłużej.
Uwielbiam ten czas...
Uwielbiam LATO...
Uwielbiam hortensje...
i spokój jaki daje mi ogród...
i
nieważne, że ciągle coś jest do zrobienia.
Zawsze tak będzie bo...

A garden is a thing of beauty
and  a job forever


...ale ogród to nie tylko praca ;)


Miłego niedzielnego popołudnia Wam życzę...
i wybaczcie
 uciekam do nich...
Czekają na mnie...;)

U nas znowu...UPAŁ !!!
A u Was ???



Czytaj dalej »

Lustereczko powiedz przecie...;)

wtorek, 18 sierpnia 2015

Lustra w wnętrzach  sprawiają niesamowite wrażenie.
W ogrodzie, moim zdaniem,  jeszcze większe.
Przynajmniej na mnie...


Dziś małe lustereczko, które jest już ze mną, a może trafniej było by powiedzieć... jest w moim ogrodzie od bardzo dawna. Od zawsze. Lustro nabyłam zanim ogród urządziłam i choć docelowo miało swoje miejsce to stało się lustereczkiem wędrującym ;). I w tej formie bardzo mi odpowiada. Co jakiś czas przegląda się w nim coś innego...     A dziś może ktoś z Was ??? ;)








Pozdrowienia z drugiej strony lustra przesyła

Anna
:)


Czytaj dalej »

Zielona kurtyna ;)

niedziela, 16 sierpnia 2015
Mój ogród to takie m4 ;)
Składa się z przedogródka, 2 pokoi i części wjazdowej do garaży.
Jeden z pokoi ogrodowych dobrze znacie, najczęściej pokazywany tutaj.
To ten z ławeczką i placykiem do biesiadowania oraz kałużami ;)




Drugi ''pokój'' znajduje się za pergolą. Rzadko pokazywany przeze mnie bo w ciągle jeszcze w takcie realizacji-plan kilkuletni ;) Prowadzą do niego dwa wejścia. Jedno przesłonięte zieloną kurtyną.
Pamiętam z dzieciństwa dom mojej koleżanki, w którym latem w drzwiach wejściowych, zawsze otwartych powiewały kolorowe plastikowe paseczki. Paseczki w kolorach tęczy zabezpieczały przed wpadaniem owadów do domu tzw. paski drzwiowe na muchy ;). Jako mała dziewczynka byłam nimi zachwycona i nie mogłam zrozumieć DLACZEGO moi rodzice nie chcą kupić takich samych ?! Dziś po latach, mam w końcu swoje paseczki :) Wprawdzie nie kolorowe, nie plastikowe...Cóż wyrobił mi się gust. Zachwyt nad paskami został. Kolorowa zasłona z pasków na drzwi jest dalej dostępna, ja jednak zostanę przy zielonych.




Macham do Was zza zielonej kurtyny :)

Anna



Czytaj dalej »

Trzech facetów i ona...;)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Basieńko, pozwól, że Cię zacytuję...

Co tam słychać u Ani w ogrodzie ?

Prace słychać...;)
Czasem nawałnice, często kosiarkę, nożyce, zraszacze, aerator, myjkę ciśnieniową,
hektolitry przelewającej się wody z konewek, szczekanie psa, trzepot skrzydeł gołębi, wróbli,
 i sójek podczas kąpieli, tuptanie jeża, dzwonek rowerowy.
Dzieciaki słychać. 
Śmiech.
Rzadko pstryk aparatu fotograficznego ;)
Zdarza się też pisk i krzyk
 (mieliśmy inwazję os, porobiły sobie gniazda w latarenkach, dziś sytuacja już opanowana),
ale i Gości słychać
na szczęście :)

Oto tytułowi Goście 
Początkiem lata...






Hi, hi,hi...:)


ha,ha,ha...:)


Waham się...Czy jest się z czego śmiać...?


Jednak mnie rozbawili...


Uśmiechami tej uroczej czwórki
żegnam się...

Dobrej nocy...
U nas bardzo ciepła letnia noc...

Jeśli macie ochotę,
zapraszam do ogrodu
na kawę i sesję.

PS. Obiecałam poprawę...i jestem :):):) 

Anna 


Czytaj dalej »

Przepraszam...

poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Zero tłumaczeń.


Przepraszam...
szczerze i bardzo żałuję, że czytelników zaniedbuję.
Obiecuję poprawę...naiwnie ;)

Do jutra
:):):)

Anna


Czytaj dalej »