Faworyta

sobota, 23 marca 2019

W moim ogrodzie na drewnianych panelach rośnie kilka pnączy. 
Zdecydowaną faworytą jest Hortensja pnąca Hydrangea petiolaris. Dlaczego,
to już wyjaśnię w poście jej dedykowanym, a dziś hortensja jest tłem do kompozycji wiosennych.
O tej porze ogród jeszcze szarobury, a ja z wytęskniem oczekuję tej soczystej zieleni, 
dlatego cieszy mnie, że hortensja pnąca już strzeliła pąkami :)
Pozostałe  pnącza jeszcze śpią, jak co roku...






Tulipany papuzie Tulipa  ×gesneriana Parrot Group.







Najlepsze zostawiłam na koniec - kulki ;)
Gałązki jagodziny Vaccinium myrtillus wypuściły już listeczki i nawet... małe owoce.

:)



Pozdrawiam wiosennie

:)
Czytaj dalej »

Koniec odliczania ;)

czwartek, 21 marca 2019
Jest z nami, ta astromiczna i kalendarzowa.


Niech będzie rozpromieniona, ciepła i kolorowa.



Zakończyłam odliczanie w towarzystwie  sukulenta Kalanchoe blossfeldiana 

 ;)


Radosnej wiosny życzę...

:)

A  powitanie w ogrodzie...TUTAJ

Czytaj dalej »

Żegnamy zimę

środa, 20 marca 2019
Witamy wiosnę.
Zimie mówimy:



U mnie od jakiegoś czasu trwa przeszeregowanie dekoracji z zimy do wiosny.
Jeszcze tydzień temu na furce wisiał koszyk z zimową dekoracją.




Bratki w dwóch wielkościach, wrzosiec, oczywiście gałązki jagodziny ;), 
 gałązki orzecha, które zrzucił wiatr do mojego ogrodu
i parę liści bluszczu celem zamaskowania odsłoniętej ziemi na brzegu koszyka.

Fiołek (bratek) miniaturowy  Viola cornuta
Fiołek (bratek) ogrodowy Viola ×wittrockiana 
Wrzosiec krwisty  Erica carnea 
Jagodzina Vaccinium myrtillus
Bluszcz pospolity  Hedera helix


Pozdrawiam



Czytaj dalej »

Kolory tegorocznej wiosny

wtorek, 19 marca 2019
Wpadam na moment z kolorami mojej wiosny.
U mnie jak zwykle konfiguracja trójkowa ;)
Róż, biel i zieleń. 


Ze słonecznymi pozdrowieniami
Anna

Czytaj dalej »

Wulkan wiosny w kuchni ;)

niedziela, 17 marca 2019
Tak się jakoś składa, że u nas wiosna zawsze najszybciej zawita do kuchni ;).
Była już pierwsza mucha, była pszczółka, dziś...motylki ;)
Mucha - zabita, pszczółka - wypuszczona, motylki - zjedzone.
;)
Upiekłam mało wiosenne ciasto - marchewkowe.
Po wyjęciu z piekarnika wyglądało jak... wulkan. Jak tu podać na stół taki brzydki wulkan ?!


Ścięłam mu stożek. 


W maskowaniu działalności erupcyjnej przyszedł mi serek mascarpone z 30% śmietanką
 oraz motylki. 


W ogrodzie zawsze mam pod ręką jakąś kulkę z bukszpanu,
 a w kuchni  jakieś kulki do schrupaia.


 Srebne kuleczki narzuciły kolor wstązki 
i już bez wstydu można takie coś serwować.




Spokojnego tygodnia,
może takiego bez wiatru Wam życzę.

:)

PS. A zeszłoroczna wiosna w kuchni...TUTAJ
 i...TUTAJ
A jeszcze poprzednia...TUTAJ

Czytaj dalej »

Odliczam

piątek, 15 marca 2019


Dziś ponownie jeden z moich ulubionych materiałów florystycznych - gałązki jagodziny.
Tym razem jagodzina jako stelaż i wypełniacz dla żonkili.
Dzięki tej zielonej konstrukcji łatwo ułożyłam kwiaty w wazonie.





Całość kompozycji uzupełnia sznur zielonych perełek.
Nie trudno się domyślić, że te drobne kuleczki sukulenta, ze względu na swój kształt należą też do moich ulubieńców, ale o tym innym razem, ten sukulent zasługuje na całego posta ;)


Dalej odliczam ;)
Do kalendarzowej wiosny zostało nam już tylko 6 dni.


Z wiosennymi pozdrowieniami 
Anna
 w zielonych koralach

 ;)
Czytaj dalej »