Coś tam Pani wymyśli

wtorek, 12 grudnia 2017
Lubię gdy klient ma do mnie zaufanie...
- Coś tam Pani wymyśli.
Choć w takich sytuacjach zawsze mam niepokój czy to co wymyślę spodoba się ? 
Nigdy nie zdażyło się, żeby się nie spodobało, ale strach jest zawsze ;)



Tym razem było tak samo.
Dostałam dwie donice, które miałam przearanżować z jesieni do zimy ;)
- Coś tam Pani wymyśli.

Pani myśłała, myślała i wymyśliła takie coś...



Wianki i kulki, cóż bym innego mogłam wymyślić !  
Kula jest moją największą inspiracją życiową  ;)
Mąż mówi bym tej inspiracji nie brała zbyt osobiście do siebie ;) 

To było dla mnie wyzwanie !
Wymyśleć nie trudno, wykonać już niełatwo.
W czym trudność ? 

Wianki były dwustronne, bo widoczne z każdej strony więc nie mogły mieć pleców ;) Po drugie, to były duże donice i średnica wianków była duuuuuża. Ten po lewej, większy 70cm. To był największy wianek jaki do tej pory zrobiłam i najgrubszy. Okazało się, że moje dłonie są zbyt małe by obiąć podkład wraz z igliwiem nałożonym dookoła. Namęczyłam się strasznie, a igliwia wyszło sporo.
Nie spodziewałam się takich trudności i takich ilości materiału. Wianki były bardzo ciężkie i musiały utrzymać się w pionie (tak to sobie wymyśliłam) potrzebna była konkretna konstrukcja pionująca je w betonie. Nie widać tego na zdjęciach, nie czuć ciężaru, ani ich rzeczywistych wielkości. Żałuję, że nie zrobiłam sobie z nimi zdjęcia, tak dla skali ;) Dekoracje powstały w mojej pracowni i zostały przetransportowane. Do transportu potrzebowałam męża ;) 





Widok z boku



Szklane kule zostały wypełnione śniegiem ;) 



Srebrzysta zieleń igliwia, srebrne kulki...przepraszam bombki pasują do kolorów elewacji.
Naturalne szyszki, gałązki winobluszcza i płomyki świeczek ocieplają całą dekorację.

Pozdrowienia srebrzyste
zostawia

''Pani coś tam wymyśli''

;) 

Czytaj dalej »

Brakujący element

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Brakowało mi czegoś przy kaloszach...
Jakiegoś wyższego elementu.
Już nie brakuje ;)


Pasuje w sam raz do kaloszków ;)



Łopata dostępna w moim sklepie tylko z naturalnym igliwiem i tylko z czerwoną wstążką ;)
tu...KLIK

Trzymajcie się...
bo strasznie wieje!

Bałwankowe pozdrowienia zostawiam

:)


Czytaj dalej »

Co tam masz w tym worku ?

niedziela, 10 grudnia 2017
Nie jest to worek z prezentami, ale z...choinką ;)


Zapraszam na inną formę choinki.


Gdy poinformowałam klientkę, że brakuje mi do przystrojenia drzewka jeszcze tylko czarnej wstążki,
nie otrzymałam żadnych niepokojących sygnałów zwrotnych ;) Gdy dekoracja była skończona,
i znalazła uznanie w oczach klientki, zdradziła mi, że obawiała się ogromnie tej czarnej wstążki.
W ogóle całym pomysłem była zaniepokojona, na szczęście efekt końcowy zaskoczył ją pozytywnie. 


To dekoracja w miejscu pracy, w biurze firmy reklamowej, nie było tam miejsca na typową choinkę.
Ta zajmuje niedużo przestrzeni i jest ażurowa przez co nie przytłacza swoimi ozdobami, 
jest raczej akcentem świątecznym.





Na choince znalazły się ozdoby firmowe, które zleciłam przygotować.
To te wycinane śnieżynki w czarnym i białym kolorze.


Fajnie tak, zawiesić swój produkt na choince ;) 


Jutowe dodatki i czarno-biała kolorystyka, której się tak obawiano ;), 
pasuje  doskonale do tonacji wnętrza biura.


Gałęzie zostały pobielone, a potem osadzone w wylewce betonowej, przez co dekoracja jest stabilna.


Pozdrowienia zostawiam
 i dobrego tygodnia Wam życzę

:)

Anna

PS. Taka choinka ma jedną wielką zaletę, nie osypuje się ! ;)
Mimo, że jest naturalna, może  za rok znów nam służyć.




Czytaj dalej »

Krasna zima

piątek, 8 grudnia 2017
W tym sezonie mam ciągoty w stronę czerwieni ;)
A zimie do twarzy w tym kolorze ;)
Zapraszam na obrazki zimowe zarejestrowane podczas  pierwszego ataku zimy ;)
Nieźle wtedy sypnęło...
Zostawiam...ku pamięci :)

Krasna zima








Krasne pozdrowienia zostawiam

;)

Anna




Czytaj dalej »

Szyszki w rozmiarze XXL

wtorek, 5 grudnia 2017
Szyszki w rozmiarze XXL ;)



Mój HIT ! Pasują jak ulał do dekoracyjnych haków. Jakby do nich stworzone ;)
Prezentują się świetnie jako TRIO...



lub  DUET ;)



Jak widać bombki-czarne diamenty zostały zastąpione.
Szyszki są lepiej widoczne, w słońcu pięknie się błyszczą, a nocą ślicznie odbijają światło latarni
 i nie zaszkodzą im zmieniające się warunki atmosferyczne, 
bo wykonane z prawdziwych łusek szyszki,
 o bombki trochę się bałam czy deszcz i śnieg im nie zaszkodzą.
idealnie dopełniają haki :)


 Szyszki otrzymały atłasowe kokardki, które świętnie sprawdzają się na dworze.
 Atłas przetesowałam sobie już w zeszłym roku.
Do mojej elewacji najlepiej pasują w kolorze kremowym,
 ale w srebnym też ładnie bo świetnie komponują się ze srebnym brokatem.
W moim odczuciu szyszki same w sobie są tak dekoracyjne, 
że wystarczy tylko igliwie i wstążka, 
pewnie można by jeszcze dodać inne dekoracyjne drobiazgi,
ale nie chciałam przesadzić, podobają mi się takie proste.


Jeszcze spojrzenie z innej perspektywy.




Szyszki są dostępne w moim sklepie w trzech rozmiarach i dwóch typach igliwia:
 naturalnym i sztucznym.

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak prezentują się z sztucznym igliwiem to zapraszam do sklepu


Zimowe pozdrowienia zostawiam

:)

PS. W donicy prostokątnej użyłam szyszek w rozmiarze 45cm, 51cm i 61cm
      W donicy okrągłej użyłam rozmiar 45cm i 51cm. 





Czytaj dalej »

Po naszymu ;)

poniedziałek, 4 grudnia 2017



Dzisiej u nos wielkie świento - Barbórka !!!
Jo już wczoraj fajrowała z moim braciszkiem Morcinkiem i całom familiom.
Zdjyncie z bratym wprawdzie nie z tego roku, ale łon sie za wiela nie zmienił, a jo yno trocha wypłowiała ;). Mom nadzieja, że nie bydzie haji z tego zdjyncia, boch sie żodnego nie pytała czy moga. Zresztą mój brat ni mo fb, na bloga mojego nie zaglądo, to sie raczyj nie dowie, ale bratowo mo aż dwa mobiloki i coś czuja, że mie kapnie. Na szczyńście braciszek mo fest dobre serce i licza, że mi wyboczy. Wyobaźcie sobie, że jak łon był bajtlym to nie umioł zjeść kostki szekulady beze mie, tak mi długo wiercił dziura w basie, aż żech zjadła, zawsze musioł sie podzielić.
Musza napisać, że bratowo sie spisała. Narobiła golonki na ostro, na słodko, dwa rodzaje kapusty, smażone kartofle, były tyż maszkety, a wszysko takie dobre, żech się łoprzeć nie mogła i do tera żech jest przeżarto. Była nawet czorno torta !!! Nie cygania, czorno torta. Łobejrzycie se na zdjynciach. A łona  nie tylko fajnie wyglądała ale na prowda była dobro. Brat mo trzy baby, żona i dwie cery. No i dziołszki zrobiły gryfne laurki, dla taty i jednego ujka co tysz fedruje i tam wczoraj tysz fajrowoł ze swojom familiom. Zdjycia robiłach mobilokiem to możno nie są najlepsze, ale na imprezy nie biera swojego aparatu bo jest fest ciężki i chciałach se dychnąć.





Tata dostoł laurka z biołym czako, ujek z czornym, wedle uznania.



Na koniec wciepna  jeszcze fota bratowej z frelkami, żeby nie było ostudy,
że yno jo sie lansuja z bratem, wiecie jakie som baby ;)
A łone wszystkie trzy takie gryfne, że warto łoko zawiesić.
Terozki sie żegnom i kusiki Wom zostawiom
a wszystkim Barbarom wszystkiego dobrego życza

Ana

;) 





GWARA ŚLĄSKA  - słownictwo zespołu gwar dialektu śląskiego - jedna z najbardziej żywotnych odmian języka polskiego, którą posługuje się część ludności Górnego Śląska, Śląska Opolskiego, Śląska Cieszyńskiego oraz zachodnich krańców Małopolski. Występuje w niej wiele zapoczyczeń z języka niemieckiego i czeskiego, przeważa jednak elemet polski.


PS. Tyn , mój wpis na pewno nie jest całkiem po śląsku, tyle ile pamiętom za łebka to mi zostało. Żałuja yno żech ze swoim synkiem nie godała, boch sie boła, że bydzie mioł problem w szkole,
ale łon mo smykałka do języków i szybko by to chycił, a tera już je za późno, coś tam godo, ale nie brzmi to naturalnie. Musza jeszcze pochwolić bratowo, bo łona nic nie umiała, tak sie dziołcha wyrobiła w godce , że normalnie hanyska pełnom gymbom ?!

PS. po raz drugi...
Mój chop mi zarzucił, że mom fest dużo byków w tekście, ale jo tego nie pisała na konkurs gwary śląskiej yno łod serca.

   ;)


Czytaj dalej »