niedziela, 27 listopada 2016

Bez usprawiedliwienia...;)

Witam wszystkich po dłuuuugiej przerwie.
Dziękuję serdecznie za troskę wszystkim tym, którzy martwili się i pukali do mnie przez maila...;)
Próbowałam wrócić latem...próbowałam jesienią...a zima za progiem.
Dlatego dziś bez tłumaczenia, bez streszczeń...krótko i zwięźle...
Jeśli nie dziś...to już chyba nigdy...
Po prostu...Lecę w kulki...jeszcze jesiennie...


Zdjęcia powstały początkiem jesieni...
Dziś zaledwie na parę chwil wyjrzało tak intensywne słoneczko,
a te  dekoracje wciąż jeszcze witają gości.
Zatem...











Cieszę się, że spotanicznie napisałam tego posta.
Powroty po takich przerwach są baaaardzo trudne.

Ale jestem !!!

Na powitanie zostawiam Was Drodzy Czytelnicy  i Mili Podglądacze

z taką nutką ;)
Polecam na cały regulator ;)


Pozdrawiam serdecznie

 :):):)



PS Właśnie opublikowałam oczekujące tu komentarze.Nie zaglądałam tu bardzo dawno...
Czas odkurzyć tego bloga ;) Dziękuję Wam za miłe słowa i troskę...





poniedziałek, 20 czerwca 2016

FOCH na wiosnę...;)

Żegnam ją...bez żalu.
Przyniosła mi ból, szpital, smutek, przepracowanie, strach, zdenerwowanie.
Zabrała mi moje pasje...
Nie mogłam fotografować, działać w ogrodzie, biegać, pisać.
Była zimna i ciągle z czymś  spóźniona.
Gdy tak rozmyślam nad nią...to doszłam do wniosku, że...
Nie lubię wiosny !!!
Żegnam ją bez żalu.


Dzisiejsze moje krótkie dyrdymały proszę traktować z przymrużeniem oka, 
tak jak  w tytule zasygnalizowałam ;)
To nie jej wina, ale tak jakoś człowiekowi lepiej, jak zrzuci odpowiedzialność na kogoś lub coś...;)
Oczywiście, że lubię wiosnę, ale kocham LATO  i liczę, że będzie dla mnie łaskawsze.

Dzisiejsze fotki zamykają wiosenny etap...
oraz uzupełniają ostatniego posta...
W najczarniejszym scenariuszu nie spodziewałam się taaaakiej przerwy.






Pozdrowienia z nutą lata zostawiam.

Anna
 - niezmiennie zakochana w lecie

P.S. Zajrzałam teraz w komentarze czekające na opublikowanie...
Dziękuję i pozdrawiam.
Mam nadzieję, że odpowiem na pytania i niczego nie pominę...w razie czego proszę się przypomnieć :)



niedziela, 10 kwietnia 2016

Suita wiosną...:)

Planowałam zrobić ją wcześniej...
I zainspirować dziewczyny, które zakupiły u mnie ten wianek,
 jak można wykorzystać podkład i zaaranżować go wiosennie.
Udało się dopiero w Wielkim tygodniu...
A pokazuję ją dopiero teraz.
Świąteczna Suita wiosną...Zapraszam :)


To ten sam wianek zimowy co tu  klik
tylko w dodatkach wiosennych.


Jak widać na zdjęciach to mix materiałów florystycznych żywych i sztucznych.



Wiosną jak to u mnie w zwyczaju...
Znikam...;)
Z przestrzeni wirtualnej do realnej.
Nic na to nie poradzę...Wiosna wciąga mnie...;)

Zostawiam ciepłe i zielone pozdrowienia

Anna - ciągle radosna

 ;)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...