Ubiegłe lato...:)

piątek, 24 lutego 2017

Jak co roku...było jej pełno w ogrodzie.
Tym razem jednak to nie był najszczęśliwszy rok dla surfinii. 
Jeśli ktoś zaczynał swą przygodę z nimi po raz pierwszy zeszłego lata, to mógł się łatwo zniechęcić.
Ja bym się zniechęciła...:(
Mszyca i choroby grzybowe grasowały na potęgę. 
Unikam chemii, ale niestety nie obeszło się.Zabiegi  kilkakrotnie ponawiane. 
Miałam tego serdecznie dość.




                          Na zdjęciach prezentuje się ładnie, ale było to okupione ciągłą walką.

Dla mnie zdecydowanie królową tamtego sezonu  była...
ale o  tym w następnym poście ;)


Pozdrawiam  ciepło i słonecznego weekendu życzę
:)
Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Odpowiedzi
    1. O...przyszła do mnie Pani Wiosna :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Gdy tak słoneczko grzeje mnie w plecki przez okno i oglądam Twój ogród to myślę sobie że do lata coraz bliżej. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O...dziś było TAK blisko ;) Kurtkę musiałam zdjąć :)
      Cudowny dzień !

      Usuń
  3. Surfinie są przepiękne, ale u Ciebie wyglądają wyjątkowo piękne. Już nie mogę się doczekać kiedy je zobaczę:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce :)
      Odwzajemniam :)

      Usuń
  4. Wzajemności!
    Biedaczka, obkupione pracą, ale wygląda pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham Twoje lato, te surfinie i hortensje, to zdecydowanie Twój znak rozpoznawczy :D Takich pięknych i bujnych surfinii nigdzie indziej nie widziałam:)
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o a ja poza tym, że nie za bardzo pokazywałam swoje lato to akurat nie miała, kłopotów z tym kwiatkiem rósł jak oszalały do pierwszego zimna :)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulka, to chyba zależało od regionu w Polsce...
      Na Śląsku z każdym z kim rozmawiałam to się raczej skarżył...
      Natomiast początkiem września widziałam całkiem ładne, nie porażone chorobą u nas nad morzem, ale były małe jeszcze...tz. krótkie ;)
      U mnie ostatnie dwie wyrzuciłam dopiero w grudniu, ale raczej nie kwitły już...;)

      Usuń
  7. Jestem pod wrażeniem piękna i możliwości wzrostu surfinii. U mnie biala hortensja była obsypana kwiatami. W tym roku planuje posadzić też białą surfinię. Jestem zachwycona pięknem ogrodu i domu, prowadzeniem bloga. Z wielką przyjemnością przeczytałam go ostatniego wpisu do pierwszego. Cudne zdjęcia! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany !!! :)
      Od ostatniego do pierwszego...:) Ogromnie mi miło, że aż tak Cię zaciekawiłam.
      Dziękuję BARDZO :) Wyjatkowo motywujące takie ciepłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń