Z ostatniej chwili

środa, 16 października 2019
Zostawiam mój ogródek by pokazać Wam ostatnią realizację, która została zakończona na dniach  i która jest niewątpliwie inna od dotychczasowych. Po raz pierwszy zastosowałam tutaj pewne rozwiązanie. Zaprojektowałam patia, a wykonastwem zajęła się firma współpracująca ze mną na stałe.


Miałam przyjemność zaprojektować dwa patia w Klinice Nieborowice. Dzis pokażę pierwsze.
W tej przestrzeni zastałam pewne elementy stałe, których zmienić nie mogłam, zatem potraktowałam je jako inspirację i postanowiłam je wykorzystać by stworzyć spójną całość.
LOGO - skoro już tu jest na ścianie, to nasadzenia dobrałam tak by go nie zasłaniały.
Okrągła ściana sali konferencyjnej - stała się inspiracją do kształtu całego założenia i wszystkie rabaty otrzymały linię półokręgu.
Zależało mi też by powstające rabaty wraz z trawnikiem nawiązywały kształem do LOGO i tworzyły podobne przestrzenie jak  pomiędzy częściami liter KN. Zieleń trawnika jakby odwzorowuje turkusowe przestrzenie z logo.

Oczekiwania inwestora:
nowocześnie, prosto, w miarę bezobsługowo, reprezentacyjnie przez cały rok, niedrogo.


Nawierzchnie brukowe zostały wymienione. Bruk przemysłowy został zastąpiony elegancką kostką brukową o większych rozmiarach i bardziej odporną na zabrudzenia (im większe elementy brukowe, tym mniej szczelin w których zaczną wyrastać chwasty). Płyty betonowe również są nowe, a przestrzeń na stoliki została dodatkowo powiększona. Brakuje jeszcze ławek i donic z ziołami, jeszcze nie dotarły od producenta.


Zaokrąglona ściana budynku po prawej, w przyszłości będzie cała zielona,  posadzone zostały tam 
2 szt. hortensji pnącej. W tej linii zostało umiejscowione także oświetlenie w postaci 3 słupków.
Reszta oświetlenia w postaci reflektorów ogrodowych podświetla rośliny. LOGO ścienne wraz z klonem będzie  podświetlone  z opraw dogruntowych.


Żwir na rabatach został dobrany kolorystycznie do zastanych na tym terenie opasek żwirowych by uniknąć dodatkowych kosztów z jego wymianą.


Takie patia to nie są dobre przestrzenie dla roślin. Warunki tutaj panujące mogą skrajnie różnić się od tych. które spotkamy za murami na zewnątrz. Mury z czterech stron znacząco wpływają na klimat takiego miejsca. Temperatura latem przy upałach może wynosić znacznie więcej, a brak przewietrzenia wiosną po zimie, która obfitowała w opady może wpływać na zbyt dużą wilgotność podłoża, czego skutkiem często bywa wygnicie trawnika. Nie ma tutaj dojścia przez garaż, to klinika, wokół sale operacyjne, korytarze którymi wożą pacjentów na blok. Regularne wjazdy kosiarką, taczką czy innymi urządzeniami  nie bardzo wpisują się te przestrzenie. Pamiętam, że kiedyś sama postanowiłam stworzyć u siebie w jednej przestrzeni pracownię projektową z florystyczną, szybko porzuciłam ten zamysł...Te dwie branże są skrajnie różne, jedna  ''czysta'', druga całkiem ''brudna''. Pracownie mam dwie ;).

Jak zwykle, zaraz po realizacji nasadzenia nie robią wielkiego efektu.
Posadzone zgodnie ze sztuką ogrodową, potrzebują czasu by się rozrosnąć i dać zamierzony efekt.
Mam nadzieję, że znajdę czas by zajrzeć tu za jakiś czas i zrobić zdjęcia. Nasadzenia mają formę ''zstępujących'' i można powiedzieć, że nawiązują do litery A, dobrane tak by widok był efektowny z każdej strony, z zewnątrz, jak i z wnętrza budynku, czyli na skrajnych brzegach rabat są niskie rośliny, w środku rabaty najwyższe.



Ciekawa jestem czy już zauważyliście ?
Moi chłopcy, starszy i młodszy, doprecyzuję...mąż i syn, nie zorientowali się w pierwszej chwili, choć wiedzieli jaki był plan.


Wiem, że część się skrzywi, jak mój ''młodszy'' - Fe, sztuczny trawnik.
Tak, sztuczny trawnik na życzenie inwestora.
By naturalny trawnik był prawdziwą ozdobą wymaga stałej pielęgnacji,
dużo serca i czasu, to już wiecie ;) W tym przypadku nie odwodziłam inwestora od sztucznej trawy,
bo znam ogrody, które otoczone murami wymagały po zimie wymiany trawnika, który uległ wygniciu, a to były tylko mury z jednej strony. Oczywiście nie musi się to przytrafiać po każdej zimie, ale w takiej przestrzeni jest prawdopodobne i taka sytuacja może mieć miejsce często. Na patio panują specyficzne warunki, zazwyczaj skrajne.

Przygotowanie podłoża pod sztuczny trawnik wcale nie jest takie proste, musi zostać dobrze zdrenowane. Najpierw usuwamy starą darń, zagęszczamy teren kruszywem na ok.10 cm głębokości, następnie wyrównujemy, w tym przypadku była to pospółka. Sztuczny trawnik kładziemy na twardym i równym podłożu.Rozwijamy sztuczną trawę, docinamy, kleimy, na koniec szczotkowanie suchym piaskiem kwarcowym.


Etap realizacji, krajobraz raczej księżycowy ;)






Kończąc, wrócę jeszcze do etapu projektowego. Inwestorowi zostały przedstawione 3 propozycje projektowe oraz szereg roślin do wyboru. Drugie patio  (zdj. poniżej) jest znacznie mniejsze od  tego przedstawianego powyżej, nie mając tam zbyt dużo miejsca na rozłożyste drzewa zaproponowałam  kompozycję z grabami w formie kolumnowej - Grab pospolity 'Fastigiata'.



Oczywiście zależało mi by oba patia by spójne, dlatego odmiany roślin zostały powtórzone.
Ze względu na duże okna w liczbie 3szt. na pierwszym patio, postanowiłam nawiązać do tych okien i umieścić na ich linii po jednym grabie.


Jednak z obawy  przed dużą ilością drobnych liści w sztucznym trawniku, koncepcja została zmieniona na klona Globosum. Duże liście zawsze zbiera się łatwiej i szybciej ;) Na mniejszym patio graby są wkomponowane w rabatę, zatem większość liści spadnie poza trawnik.





Projekt wykonawczy


Projekt koncepcyjny 




Zdecydowałam się na przedstawienie  tej realizacji ze względu na sztuczny trawnik i jej niewielkie rozmiary, myśląc, że będzie to krótki post. Pokazanie reszty zamierzonych realizacji przypadnie jednak na zimę, patrząc na ilość i czas jaki zabrał mi ten post ;)

Pozdrawiam

Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Piękny projekt bardzo ładnie się na zdjęciach prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny projekt, realizacja i opis. Super, że ktoś zadbał o otoczenie takiego miejsca, nie tylko lekarzom będzie przyjemniej, ale też pacjentom i odwiedzającym. Wersja z grabami bardziej mi przypadła do gustu, ale rozumiem względy praktyczne :) Podobnie z trawą ;) Tylko czekać jak się rośliny rozrosną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra, w niektórych miejscach jest tak brzydko że aż nie chce się tam przebywać, fajnie że ktoś o to zadbał

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu jesteś niesamowicie utalentowana.Jestem bardzo dumna z Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, miło mi baaaardzo ! Babeczki w naszej rodzinie są niesamowite, po kimś to musiałam odziedziczyć ;)

      Usuń