Co słychać w ogrodzie

czwartek, 14 października 2021

 


Co słychać ?

U nas zawsze najszybciej zrzuca ''sukienkę'' brzózka,
surfinie gasną,
 orzeszki suszą się na słońcu,
a ja rozrzucam po ogrodzie i po domu wyhodowane samodzielnie w tym sezonie
 białe dynie odmiany Baby boo.
Tyle tej jesieni na razie w ogrodzie.






U mnie, jak zwykle jesienią nie może zabraknąć białych kuleczek śnieguliczki,
w końcu...
Lecę w kulki


Pozdrawiam jesiennie

:)

Czytaj dalej »

Mieszanka

sobota, 2 października 2021

Mało u mnie jesiennych kompozycji.
Jeszcze lato miesza się z jesienią.
W jednym koszyczku Rozwar  i Śnieguliczka
W moim ogrodzie białe kuleczki zazwyczaj są pierwszym symbolem jesienii. 
Rozwar wielkokwiatowy Platycodon grandiflorus w lawendowym kolorze jest ''fascynacyjny'' ;)

Uwielbiam takie zestawienie kolorystyczne






Słonecznej i ciepłej niedzieli życzę

:)
















Czytaj dalej »

Zaastrowana

wtorek, 28 września 2021

 Jesień przyszła do domu.


W każdym kątku po...astrze ;)









Pozdrawia jesiennie Zaastrowana 

;)














Czytaj dalej »

Witam jesiennie

poniedziałek, 27 września 2021

 


Witam serdecznie po długiej przerwie     
i zapraszam na jesienne klimaty w kolorze lawendy.





W czerwcu otrzymałam od ogrodowej przyjaciółki sadzonki astrów w białym i fioletowym kolorze.
Ucieszyłam się bo kolorystyka wpisała się w moje tegoroczne klimaty.
Sadzonki nie trafiły do gruntu tylko do donic.
Astry jesienią miały zastąpić surfinie,
posadzone w sześciu donicach miały stworzyć nową kompozycję na schodach frontowych.
Zakwitły jednak szybciej niż się spodziewałam
i nie doczekały się premiery na schodach.
 Surfinie mimo, że przygasł już ich blask,
jednak są wciąż ładną ozdobą i cieszą oko,
zatem astry w ogrodzie dopełniają kompozycje z surfinią w odcieniu lawendy.



Lawendowa jesień...;)




Dzisiejszego posta ilustrują zdjęcia pochodzące z końcówki sierpnia
a zamykają wczorajsze...
Praktycznie dzieli je miesiąc.
Fotki z tej ''dziury'' w czasoprzestrzeni zapewne pojawią się kiedyś,
może ocieplą zimowe klimaty ?

Pogodnej i ciepłej jesieni życzę


Pozdrawiam i zmykam włożyć kwiaty do wazonu.


Cudna była ta wczorajsza niedziela,
oby jesień była dla nas tak łaskawa i nie żałowała nam słońca

:):):)












Czytaj dalej »

Burza w miłości

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Prędzej czy później w każdej miłości pojawi się jakaś ''burza'', mniejsza czy większa, to nieuniknione ;)

W tym roku lato obfituje w tego typu zjawiska. A ja drżałam, co zostanie z moich surfinii po pierwszej konkretnej nawałnicy. W moim odczuciu surfinia Sky Blue jest duża delikatniejsza od limonkowej, a okazało się, że po ulewach wraca do siebie znacznie szybciej niż jej siostra. Miłe zaskoczenie. W tym roku surfinie przechodzą prawdziwy egzamin z odporności na ulewy, nie na deszcze, deszcze znoszą dość dobrze, ale okazuje się, że i nawałnice są w stanie przetrwać bez większego uszczerbku. 

Na poniższych zdjęciach po kolejnej burzy...








A tu po pierwszej nawałnicy...


To była konkretna dawka wody deszczowej, lało się wiadrami,
bukszpany wyglądały wtedy tak, musiałam je powiązać,
śnieg nie zrobił takich szkód co ulewa.



Te pod dachem są w miarę bezpieczne, 
zależy z której strony zacina.




Pozdrawiam
i życzę spokojnych letnich dni 

:)









Czytaj dalej »

Cięcie surfinii

środa, 4 sierpnia 2021

Cięcia w ogrodzie, ciąg dalszy.
Tematem dzisiejszego posta jest nurtujący wielu temat:

 Kiedy i jak przycinać surfinie ?
Czy to konieczne ?


Otrzymuję wiele zapytań i telefonów w tej sprawie, nie zawsze mam czas odpowiedzieć.
Cięcie surfinii nie jest niezbędnym zabiegiem, ale w moim przypadku koniecznym bo nie będzie można dostać się do drzwi.

- Kiedy w końcu przytniesz surfinie? Za chwilę całkiem zarosną przejście - zakomunikował Sławomir.
- A kiedy ty przytniesz Nigrę, prosiłam już kilka razy, zagłuszyła już tam wszystkie rośliny.


No i tak siem pytamy...;)

Miałam je przyciąć zaraz jak zrobiłam drugie zdjęcie z dzisiejszego posta, zaczęły wtedy już sięgać podłogi, ale jak zwykle nie doszłam do tego...Zatem minęło 6 dni i wyglądało to tak. Surfinia rzeczywiście płożyła się już po podeście i zabieg był już od dawna pożądany. 


Cięcie surfini jest zabiegiem ułatwiającym nam dojście do drzwi, ale także odmładzającym ją i przedłużającym jej kwitnienie. Tnę także często surfinie, które zostały ''potargane'' przez burze i nie wygląda to dobrze, albo takie które widać, że zaatakowała choroba grzybowa, wtedy takie skrócenie pędów pomaga roślinie wrócić siły, a co za tym idzie, ładny wygląd. W przypadku zdrowych roślin takie cięcie pobudza też do lepszego kwitnienia górną część rośliny, która z czasem ma tendencję do ''łysienia'' od góry. Jeśli roślina jest zdrowa, ma ładny wygląd, obficie kwitnie, a my mamy miejsce by mogła się rozrastać wszerz i wzdłuż, to nie ma potrzeby ich przycinać. 



Limonkowe ładnie się rozrosły, równo, na okragło, w dość krótkim czasie,
przypominam 1szt.sadzonki w donicy.
Zazwyczaj przycinam końcówką sierpnia, 
a teraz cięcia wykonałam końcem lipca.



Niestety, w tym roku na moich schodach dwie odmiany silnie rosnące i zaczyna tam po prostu brakować miejsca na dwie piękności, nie mam już ani szerszych ani wyższych donic by mogły się dalej rozrastać. Sky Blue też zaczęłam już delikatnie korygować nożycami, ale ona była zasadzona 2 tygodnie później dlatego jest jeszcze między nimi niewielka różnica. 







Podsumowując...Możemy przycinać surfinie, ale nie musimy.
Termin, zależy tak naprawdę od nas i naszych preferencji

Do przycinania używam zwykłych nożyczek, na zdjęciach widać, że skróciłam najdłuższe pędy, które już się wywijały i skręcały, czasem tnę bardziej drastycznie tzn. krócej, pozbawiając ją praktycznie kwiatów. 


Taki stan po cięciu, jak na powyższych zdjęciach, jest na chwilę, 
za 2 tygodnie trzeba będzie akcję powtórzyć,
ale to miejsce reprezentacyjne, nie chciałam pozbawić ją całkowicie kwiatów,
wtedy na efekt tzn. pojawienie się obfitego kwitnienia trzeba by poczekać jakieś 2 tygodnie.
Poza tym nie chciałam by fioletowa tu dominowała.



Pozdrawiam,
ostrych nożyczek życzę

 ;)

PS. Nigra też przycięta ;) 
Lekka korekcja, przez te deszcze za mocno się rozrosła, nakryła hortensje i nie chcą pod nią kwitnąć,
reszta cięcia wiosną.

:)








Czytaj dalej »