Nieszczęścia chodzą parami...

niedziela, 5 stycznia 2014
Nieszczęścia chodzą parami...niestety.
W nocy...w drugiej godzinie ostatniego dnia roku wróciliśmy z pogrzebu mojego dziadka....by pożegnać Stary rok       i powitać Nowy na.....chirurgii dziecięcej.
Nieletni nie chce już spędzać Sylwestra z nami...nie chce wyjeżdżać na wakacje z nami....
Wybrał młodsze towarzystwo....Wygłupiali się....przewrócił się i połamał sobie poważnie rękę.Zabrała go karetka.....Złamanie otwarte...dwie kości połamane........
''Podziwialiśmy'' fajerwerki z sali szpitalnej z ósmego piętra, czekając na anestezjologa i na decyzję kiedy odbędzie się operacja...bo, że się odbędzie to wiedziałam jak lekarz pokazał nam Rtg i o włos nie zemdlałam, jak to zobaczyłam...Potem zobaczyłam jego...Nieletniego i nie mogłam uwierzyć, że jest taki spokojny, że nie wyje z bólu...po tym co zobaczyłam na zdjęciu....
- Przepraszam, że zepsułem Wam Sylwestra....
- Zwariowałeś...?! Jakiego Sylwestra ?! Co Ty mówisz.....!!!
- Mamo...nie przejmuj się....to na szczęście lewa ręka...będę mógł pisać...będę mógł chodzić do szkoły...
  Szczęście, że to nie noga.....wszystko będzie dobrze...tylko się nie przejmuj....
Taki jest mój syn............Zawsze znajdzie coś pozytywnego....zawsze mnie pociesza....

Taki był nasz Sylwester 2013...A moje życzenia na 2014........? Żeby operacja się udała, żeby nie było komplikacji, żeby dobrze poskładali rękę,żeby nie była krzywa, żeby mógł nią ruszać...żeby...dobrze się goiło...żeby dobrze się zrosło...żeby....żeby........

Planowałam na Nowy Rok posta z  szampanem pełnym kuleczek...;) planowałam.....
Nie miałam okazji nawet pomyśleć o szampanie.......
Zajęta opieką nad synem...wpadam dopiero dziś  z życzeniami....


Jaki będzie ten Nowy...??? Wszyscy życzą, żeby był lepszy od poprzedniego...samych dobrych dni, radości, wspaniałości, zdrowia....itd. Chcemy, żeby tak było....ale dobrze wiemy, że to fikcja...Ból, smutek, choroby są wpisane w nasze życie....
Niezależnie jaki będzie....dobry czy......trudny.Wiem jedno...muszę go przeżyć...
ode mnie zależy jak...i wiem, że dam radę bo....

...my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, 
ale z tych, którzy  wierzą  i zachowują duszę...

                                                                                                                                Heb.10.39

dlatego życzę Wam 

ODWAGI   i   WIARY

Nie mam  zdjęć....które by pasowały do dzisiejszego posta,
 a te które by pasowało....
na samą myśl robi i się słabo....
dlatego zostawiam moje kuleczki.....


i choć czasem może być pod górkę....w 2014
to trzeba ''kulać'' się dalej...i wierzyć......
:):):)
                                       


Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Aniu skoro rok zaczął się tak fatalnie to nie może być gorzej, będzie więc tylko lepiej...tego Ci życzę moja droga:-)) trzymajcie się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Gosiu...wierzę w to.....tylko mi młodego szkoda.....:(

      Usuń
  2. Jedno jest pewne. Tego Sylwestra będziecie często wspominać, a o tych zwyczajnych zapomnicie. Ja też jednego Sylwka spędziłam w szpitalu i tak właśnie jest. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...też tak sobie pomyślałam....szybko nie zapomnimy końcówki 2013...
      Odwzajemniam pozdrowienia...:):):)

      Usuń
  3. życzę Tobie tego co życzysz sobie.Będzie lepiej-musi!Syn wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...:) dostałam wyjątkowo pogodne dziecko....zadziwia mnie...

      Usuń
  4. Trzymam mocno kciuki za pozytywny obrót spraw ! I za to,żeby wreszcie było lepiej. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję....żeby było lepiej....:) i nawzajem...:)

      Usuń
  5. No to miałaś...w czasie przeszłym pisze specjalnie, żeby uroki odczynić:) Żeby było lepiej:) Żeby Ci się kulało zdrowo, pogodnie i szczęśliwie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam...to nie pierwsze złamanie młodego....dzielny chłopak z niego....
      Dziękuję...i odwzajemniam dobre życzenia...

      Usuń
  6. Żeby Ci się pozytywnie kulało!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu ....... siły Ci /Wam życzę i więcej szczęścia w tym Nowym Roku !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, bardzo Ci współczuję... Wszystko przemija, my też... Ale skoro tyle złego się już wydarzyło, to teraz może być tylko lepiej. Trzymam kciuki za pozytywne "kulanie" Nowego Roku. Wszystkiego dobrego. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Andrzeju....trzeba w to wierzyć...innej opcji nie ma....

      Usuń
  9. Oby było dobrze- musi byc. Ja tez dziś dowiedziałam się o śmierci mojego sąsiada . Miał 46 lat, dopiero skończył budować dom....Był zdrowy...:(((

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkiego dobrego oby Nieletni szybko wrócił do zdrowia i sprawności
    3mam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu tak to już jest z tymi nieletnimi..sama nieźle nie raz nawywijałam. Zdrówka dla syna i siły dla Ciebie:)
    Oby ten rok jednak był łaskawszy dla Was niż jego początek..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Agnieszko....liczę na to, że będzie....:):):)

      Usuń
  12. ... wiem, oj, wiem, o czym piszesz. Też witałam Nowy Rok na oddziale szpitalnym z moją córą. Trzymam mocno kciuki za zdrowie nieletniego, a Tobie życzę, by już tylko było lepiej. Uściski cieplutkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Martuś...to witaj w Klubie ;) Cóż życie.....
      Zdrówka dla małej...mam nadzieję, że już jesteście w domu...Nieletniego już mam...

      Usuń
  13. Aniu, wszystkiego dobrego, oby reka syna szybciutko sie zrastala I rehabilitowala...duzo usciskow I dobrej energii sle w Twoja strone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kami....liczę na to :)

      Usuń
  14. Samych pięknych w kńcu dni! Odważnego masz syna! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu...Syn mnie zadziwia i uczy...dojrzały jak na swój wiek i na szczęście opanowany...ale to nie po mamie...;)

      Usuń
  15. Jestem u Ciebie pierwszy raz. Patrzę i podziwiam. A na Nowy Rok życzę samych szczęśliwych chwil. Pozdrawiam z Małego Szpicherka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ....a to witam serdecznie...szkoda, że akurat trafiłaś na mało wesołe zdarzenia....
      Odwzajemniam pozdrowienia i życzenia szczęścia...potrzebujemy go...

      Usuń
  16. Życzę jak najwięcej wiary i optymizmu, i już jest lepiej, na pewne sprawy i zdarzenia nie mamy wpływu , więc musimy je akceptować, młody organizm poradzi sobie z kontuzją i w odpowiednim czasie nie będzie po niej śladu. Życzę też aby wszystko toczyło się na okrągło, bez ostrych kantów. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo...''bez ostrych kantów'' spodobało mi się to :):):)
      Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  17. Wszystko się dobrze ułoży! I muszę C powiedzieć, że masz rację jaki by ten rok nie był to musimy stawić mu czoło. I powinniśmy sobie życzyć dużo sił żeby zmierzyć się z tym wszystkim co nas czeka. Ale wierzę głęboko w to, że czeka nas wiele dobrego,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...też tak myślę i nie pozwolę sobie tego odebrać !!!
      Pozdrawiam Agnieszko i dziękuję...:)

      Usuń
  18. Anuś!!!!.....
    Trzymam więc kciuki za Zdrowie Młodego i za wytrwałość Waszą:)
    Ściskam mocno!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. A więc kulajmy sie Aniu ku dobremu :)
    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  20. To zdrówka i wytrwałości życzę na ten nowy roczek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kulami do przodu,śliczna fotka:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Przykro mi bardzo, że tak konczyliscie stary rok. Mam nadzieję, że Nowy Rok przyniesie Wam wiele dobrego, że spełnią się Wasze plany i nadzieje. Masz wspanialego syna!
    My tez w 2012 w Sylwestra bylismy na pogrzebie mojej babci.
    Pozdrawiam i życzę spełniania marzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo....Twoi chłopcy też wspaniali...jesteś jeszcze w lepszej sytuacji jak ja...
      masz 3 facetów w swoim życiu...;)

      Usuń
  23. Teraz już będzie lepiej. Trzeba w to wierzyć i ciągle powtarzać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Włos na głowie staje jak piszesz , brrrrrr. Ale mam nadzieje, że już teraz będzie lepiej. A za rok śmiać się z tego będziecie i po złamaniu ani śladu nie będzie. Skończy się wszystko jak najlepiej.
    Nie planuję, bo jak się mówi , chcesz rozśmieszyć Pana Boga,powiedz mu o swoich planach, pozdrawiam i aby ten rok był szczęśliwy i życze Wam zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ali...no na nudę to my nie możemy narzekać....;)
      A co do planów....to mam to samo podejście....niestety ;)
      Buziaki...

      Usuń
  25. Wszystko będzie dobrze, a ten Rok na pewno przyniesie mnóstwo pięknych i radosnych chwil. Życie to nieustanna huśtawka- raz w górę, raz w dół- chociaż zapiera dech w piersiach,chociaż na przemian płaczemy i śmiejemy się- to ciągle chcemy więcej i więcej. Życzę Tobie i całej Twojej rodzince nieustannego śmiechu (nawet przez łzy), bo łzy oczyszczają, a śmiech leczy.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anko....:):):) Masz rację...nie da się być zawsze w górze, na dole....z uśmiechem też da się radę....:)
      Uśmiech przesyłam....;)

      Usuń
  26. Bardzo mi przykro,mam nadzieję,że to już koniec tych wszystkich złych rzeczy i emocji. Życzę dużo spokoju w Nowym Roku i samych radości!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ania, jak ja Cię świetnie rozumiem. Dzień przed Sylwestrem stanęliśmy w podobnej sytuacji, choć nie z takim poważnym problemem - mój młodszy syn (8 lat) rozciął sobie rękę aż nadciął ścięgna. Nagle okazuje się, że to nie zwykłe zszycie rany, ale cały zabieg z łączeniem ścięgien... Podpisywanie tych wszystkich papierów na zgodę na to i tamto, lista choróbsk i dolegliwości stwierdzonych i nie, to już tak rozkręca wyobraźnię, że chyba lepiej byłoby na kilka godzin wyłączyć myślenie, bo wypalić się można. Ale już z górki i myślę, że u Was podobnie, prawda? Wysyłam dużo pozytywnych fal. Teraz często będziecie mi się przypominać przy zmianach opatrunków ;). Buźka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aguś....przykro mi, zdrówka dla Małolata...
      no jest tych papierów trochę...;)
      My na zmianę opatrunków w środę...
      Ściskam mocno...niech się szybko goi...

      Usuń
    2. U nas już naprawdę nieźle. Na młodych się dobrze goi, całe szczęście. Ani się obejrzysz i też powiesz, że już jest dobrze. U Was jeszcze kwestia dobrego poskładania tego co się w środku pogruchotało, ale trzeba myśleć pozytywnie. My już opatrunki zmieniamy w domu. Zdrówka dla Wszystkich.

      Usuń
    3. Dzięki Aguś...młodego na szczęście humor nie opuszcza....a to też dużo daje jak pacjent z optymistycznym podejściem...:)
      Wychodzi na to...że wszystko najgorsze mamy już wszyscy z głowy...załatwiliśmy to początkiem roku...:) Buziaki dla Was.....

      Usuń
  28. To smutne. Aniu życzę Wam lepszego roku 2014. Oby operacja się udała... Trzymajcie się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio...czasem smutno...czasem wesoło...
      Na szczęście humor Nieletniego nie opuszcza...:):):)

      Usuń
  29. Aniu kochanie-bedzie dobrze= MUSI MUSI. jA TAK podobnie jak ty. 1 stycznia moja tesciowa na pogotowie i juz po 2 operacjach. 2 stycznia ja wizyta w moim szpitau i diagnoza bardzo zła. Czekam teraz na decyzje profesora-czy mi wsio wycinac i menopauza przed 40 czy leczyć ;-( dobrze bedzie - MUSI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Boże - Haniu - co się u Ciebie dzieje, to straszne! Może wszystko się jeszcze jakoś załagodzi, zaleczy….

      Usuń
    2. Hanuś...nie wierz im !!! Życie nauczyło mnie ''ograniczonego'' zaufania do lekarzy, mnie też chcieli już kiedyś ciąć...i się obeszło, skonsultuj to jeszcze z dwoma....jeśli powiedzą to samo....to trzeba się zacząć martwić. A profesorom to już w ogóle nie wierzę.....;)

      Usuń
    3. Dziewczyny-jak nie my, to kto da radę ;-)

      wiem wiem- ja corka lekarzy wiem, że ufac to tylko sobie. Ale chce zrobic kolejne in vitro a bez tego nie da sie nic. Nadal czekam na diagnoze. To czekanie mnie wkurza ;-( buziolam

      Usuń
  30. Zdrówka zycze młodemu!!! A Tobie cierpliwości i spokoju.... Wszystkiego NAJ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Aniu - ojej…. Tak mi przykro to czytać… To dobrze, że Wasz Synek, troszczy się o Ciebie, choć nieźle go musi boleć… Serce matki, mówi się… Nie cierpię tego uczucia, gdy w trosce o dziecko to serce wali jak szalone ze strachu. Mocno ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...serce wali...oddechu nie można złapać....a żołądek chce wyskoczyć...;)
      Musiało go strasznie boleć...bo lekarz pytał ratowników na ile stracił przytomność....a on nie zemdlał...zdążył jeszcze wydać dyspozycje, żeby do mnie dzwonić i przekazać to mamie jak najspokojniej.....?!
      Dzięki Gabi...

      Usuń
  32. ...Aniu, bardzo współczuję...Musiało Go bolec...mam nadzieję że operacja się udała i wszystko pójdzie szybko i bezboleśnie....Pozdrawiam Ciebie i S...:) Agnieszka Baranowska





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś...dzięki...cóż zrobimy....kulamy się dalej....na szczęście tym razem obejdzie się bez kul....;)
      Jest naprawdę dzielny...a boleć musiało go BARDZO...lekarz był zdumiony, że nie zemdlał,
      a on w tym wszystkim był wstanie myśleć o mnie...żebym się nie martwiła ?! Doprawdy jest niesamowity....

      Usuń
  33. Twój syn ma chyba, charakter po Tobie. Piszesz o przykrych zdarzeniach, ale tak wiele pozytywnego w Twoich przemyśleniach... Dzięki, piękne słowa.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Moniko...oj, chyba jednak nie po mamie....mama nie taka dzielna...;)

      Usuń
  34. Wszystkiego Najlepszego w 2014:) Po deszczu zawsze swieci slonko.Zycze samych radosnych slonecznych dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pati...dla Was też dużo radości...:)

      Usuń
  35. same smutne posty ostatnio u Ciebie, ale niestety takie życie... mój Tato też złamał ale kość w stopie tyle że On ma 80 lat i tez właśnie marzenia zeby się zrosło, żeby sie nie załamał jka będzie już po gipsie bolało i trzeba będzie chodzić pomimo bólu, dlatgeo nie lubie stycznia zawsze wtedy coś się dzieje niedobrego...ale z drugiej strony zawsze sobie tłumaczę zły poczatek dobry koniec i tego Ci życzę Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko za odwiedziny...no tak to jest....trochę słońca trochę deszczu...równowaga musi być..;) Zdrowia dla taty życzę...niech się szybko zrasta...

      Usuń
  36. A żeby Nowy Rok był zdecydowanie lepszy!
    eva

    OdpowiedzUsuń