Śnieguliczka...:)

środa, 10 września 2014


Dzisiejszy post jest niejako sprostowaniem....
Zdjęcia z poprzedniego posta zamieszały nieco...sądząc po pytaniach w mailach.
Śnieguliczka na ostatnich fotkach znajduje się w kompozycji...mówiąc, że zdążyła się już u mnie zadomowić,
miałam na myśli to, że zawsze o tej porze roku robię z jej gałązek obsypanych kuleczkami bukieciki.
Na banerku aktualnym też...ona :)
W tamtym roku...zakupiłam jesienią krzaczek.Planowałam  posadzić ją na nowej rabacie, ale rabata miała powstać wiosną...więc zadołowałam ją  na zimę  w warzywniku...czekając na miejsce na nowej rabacie....odeszła ;)
Tej jesieni...mam nową...i liczę na obfity plon w przyszłym roku...;)


Śnieguliczka biała Symphoricarpos albus


jest bujnym krzewem, który rośnie dobrze w słońcu jak i w cieniu.
Tworzy sztywne pędy, lekko przewieszające się, na  końcach których jesienią pojawiają się liczne białe kuleczki...UWAGA: owoce trujące !!!
Odmiana bardzo łatwa w uprawie i stara...przynajmniej tak jak ja...;)
Pamiętam ją z dzieciństwa...i pamiętam, że zawsze chciałam by znalazła się w moim ogrodzie.
Roślina kiedyś bardzo popularna...dziś nieco zapomniana.Znakomicie znosi miejskie warunki...
Istnieje wiele odmian...można też spotkać kuleczki w lekko różowym odcieniu oraz mocnym różu...
Prezentowałam jedną z odmian...


Serdeczności  przesyłam...:)

Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Śnieguliczka boska :-) jestem ciekawa w jakiej kompozycji ją wykorzystasz.
    Zakulkowana miłośniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...do towarzystwa dostanie hortensję ;)
      Uściski...
      p.s Paaaada...:(

      Usuń
  2. Jest piękna!!! Śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Często używałam ją robiąc projekty ogrodów w szkole na zajęciach z urządzania i pielęgnacji terenów zieleni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę...piękna i praktyczna :)
      Zaciekawiłaś mnie co to za szkoła, jaki kierunek...?
      Buziaki

      Usuń
  4. Cudna jest, ale niestety z uwagi na to, że ma trujące owoce muszę się obyć:/ Majka zapewne koniecznie chciałaby takie kuleczki spróbować, ech...Poczekam aż podrośnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej poczekać...dzieci szybko rosną :), za szybko ;)

      Usuń
  5. Takie ma słodkie imię Śnieguliczka, a trująca... masz ci los. ale piękna jest za to i...
    pasuje do Ciebie jak ulał :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zieleń na twych zdjęciach piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapię tą soczystość zieleni bo za chwilę odejdzie...:(

      Usuń
  7. Bardzo ją lubię, mam od dawna, choć z czasem robi się chaosem i plątaniną gałązek, trzeba przycinać.
    To dla mnie wspomnienie z dzieciństwa,
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo...To Ona całkiem do mnie podobna...;)
      ja ostatnio nie mam czasu na fryzjera, na głowie chaos i plątanina ;)
      Czas na cięcie...u niej niestety grozi to spadkiem liczby kuleczek...
      ale czasem trzeba...
      Mamy podobne wspomnienia...pozdrawiam cieplutko...:)

      Usuń
  8. zawsze zastanawiałam się jak nazywa się ten krzew...bardzo często można go spotkać jako element krajobrazu miejskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz...:)
      Pozdrawiam :)

      Usuń