Miły....;)

wtorek, 26 lutego 2013


Ostatni weekend był bardzo miły dla mnie...
Spędzałam go w znakomitym towarzystwie w Poznaniu...na targach ogrodniczych.
Odkąd ogród stał się moją pasją...kręcą mnie takie imprezy...;)
Same targi...pod nazwą Gardenia....nie wywarły na mnie ogromnego wrażenia.
Impreza nastawiona przede wszystkim na firmy...a nie indywidualnych odbiorców.
Sam termin tych targów...końcówka lutego nie zapowiada ciekawych aranżacji i burzy kolorów...no bo skąd wziąć je w...lutym ???


Tak jak wspomniałam...był to miły czas ze względu na towarzystwo...
Miałam okazję spotkać osoby równie mocno zakręcone na tym punkcie co ja...
A spotkałyśmy się w miejscu......z fajnym klimatem...niepretensjonalnym...ale ciepłym...pełnym różowych tulipanów...:)
Zapraszam na krótką wycieczkę...po Werandzie...........


Restauracja Weranda mieści się w Starym Browarze w Poznaniu.



...tak jak pisałam....tulipany towarzyszyły nam na każdym kroku...;)


...różnorodność mebli....a zarazem spójność....
uwielbiam to....:):):)


Przy całym moim uwielbieniu do bieli....to muszę jednak  przyznać, że ta kolorystyka bardzo mi się podoba....i znakomicie czułabym się w tych kolorach w swoim domu...
A podobno....wcześniej było tu...biało........
Elementy drewniane były też białe...zdzierano z nich farbę...




Stonowana kolorystyka...oryginalna i nie często spotykana...
różne faktury...oświetlenie....czynią to miejsce bardzo przytulnym i ciepłym...mimo niektórym industrialnym elementom...


Menu...też niczego sobie...;)




Pozdrawiam....coraz cieplej...na różowo....;)


i chętnie znów tam zajrzę...jak będę w Poznaniu...






Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Oooo, jeszcze nie dotarłam do tej Werandy - baaardzo mnie zachęciłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo klimatyczne miejsce.
    Pozdrawam i zapraszam na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsce,nastawia pozytywnie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam dziewczyny...Ewelino,Beti,Edytko...
    To miejsce potrafi oczarować swoim klimatem...
    Cieszę się,że wyszły jakieś zdjęcia...bo była już późna pora...a sobota była wyjątkowo pochmurna...i padał jeszcze śnieg...warunki do zdjęć były trudne...
    ale klimat widać...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaaaaa Cię.... No, nie,,że Cię zamorduję, ale zazdroszczę i mogę stać się przyczyną piekących uszu :)
    Oj, fajniutki weekend miałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce, rzeczywiście niesamowicie klimatyczne. Miesza się mnóstwo mebli, dodatków, materiałów , wydawałoby się nie pasujących do siebie, a tu nie, wszystko współgra. Zazdroszczę wyjazdu. Kiedys jeździłam co roku na targi do Poznania z racji pracy. Ale to tak daleko ...
    Mam małe przeczucie, że zawodowo jesteś związana z roslinkami, mam rację ? pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ali...dokładnie takie same odczucie miałam...
      niby różne a idealnie współgra...:)
      Co do przeczucia...to tak i nie...;)
      Napiszę o tym na pewno...:)

      Usuń
  7. pieknie...cala "impreza" domyslam sie robila wrazenie!! wspaniale spedzony czas;) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko...odwzajemniam pozdrowienia...słoneczne...dziś u nas słońce!!!

      Usuń
  8. Byłam kiedyś na spotkaniu służbowym właśnie tam i cały Stary Browar,zrobił na mnie ogromne wrażenie,oczywiście pozytywne.Tak jak Ci dzis pisałam od jakiegoś czasu zajmuje się prowadzeniem centrum ogrodniczego i sprawia mi to wielką frajdę.U nas jest ogromna giełda kwiatowa z ciętymi kwiatami i drobiazgami do domu i ogrodu oraz z sezonowymi kwiatami rabatowymi.Cudowne miejsce.Byłam tam też na targach,które co roku tam są i bardzo mi się podobają.U nas targi są skierowane do osób prywatnych a w zeszłym roku najbardziej zachwycili mnie wystawcy ziół.Ostatnio to mój "konik"w sklepie.Mamy doniczki,skrzynki,alcesoria z ziołami i na zioła.Oraz warzywa.Coraz więcej klientek robi sobie ogródki warzywne ,nawet w skrzyniach.Ja w zeszłym roku miałam pomidory i paprykę w doniczkach-bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko...jeszcze raz dziękuję za niespodziewankę...;)
      Stary Browar...też mnie ujął...:)

      Usuń
  9. Dzięki za piękne zdjęcia i miejsce godne polecenia . Zapraszam do mnie na inspiracje korkowe:-) Gosia z homefocuss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...byłam wcześniej niż zaproszenie...:):):)
      Pozdrawiam Gosiu...

      Usuń
  10. Piękne kadry :))
    Poznań to jedno z moich ulubionych miast w Polsce.
    Lubię tamtejsze budownictwo, knajpki i ta harmonijna różnorodność stylów we wnętrzu przemawia do mnie w 100% :))
    A na tych tagrach była moja znajoma, prowadząca koło Gierałtowic ogrodnictwo :)
    Sezon zaczyna się z początkiem marca, więc pewnie stąd termin targów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo...ja do Gierałtowic mam...rzut beretem ;)i często tam zaglądam...:)
      Mnie w Poznaniu ujęło to samo co Ciebie...:):):)
      Buziaki...

      Usuń
  11. Jak tu u Ciebie ładnie:)))
    W Poznaniu nigdy nie byłam, ale jak kiedyś będę, to koniecznie muszę odwiedzić to miejsce. Wygląda bardzo zachęcająco. Co do tego typu imprez, to marzy mi się Chelsea Flower Show...
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał...jak marzyć...to z rozmachem...!!! Chelsea Flower...:):):)
      Podobają mi się Twoje marzenia...;)
      Dziękuję Madziu za odwiedzinki i miłe słowa...:)

      Usuń
  12. piękne foty :) ja tez lubię bardzo takie imprezy :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne miejsce :-) Chętnie bym zjadła takie pyszności ;-)
    I zrobiłaś cudne zdjęcia, oddają klimat ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu jak ja żałuję, że nie dotarłam na obiad :( No ale czas naglił ...
    buziaki przesyłam kochana

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne spotkanie w pięknym miejscu. Cieszę się, że bawiłaś się świetnie.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, oj jak ogromnie żałuję, że nie dotarłyśmy z Dianą na obiad - będę to powtarzać do znudzenia! Następnym razem na pewno lepiej się zorganizujemy :) Buziaki i idę jeszcze powzdychać do zdjęć - stół z toczonymi starymi nogami robi ogromne wrażenie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałować..żałować...;)
      ...oj...on mi też zapadł najbardziej w pamięć...albo w oko ;)

      Usuń
  17. Super, że wyjazd Ci sie udało - wnętrze rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ludzi z pasją:)))
    Te blade tulipany śliczne są i takie wiosnne! Wspaniałe klimaty
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a dziś i słoneczko u nas....od niepamiętnych czasów!!!
      Przesyłam wiosenne...słoneczne i różowe...pozdrowienia ;)
      Hmm...różowe tulipany pasowałyby do koszyczka tej pannie na rowerze...;)
      ten sam odcień...delikatny...:)

      Usuń
    2. Dziekuję Kochana:* Tobie również takie z promykami:)))
      Aj ta rowerowa panienka chętnie zabrałaby je na taką przejażdżkę:)))

      Usuń
  19. Faktycznie pięknie tam:) Napewno jeśli tylko będę w Poznaniu to tam wpadnę:) tulipanki- śliczne kwiatki:) Pozdrawiam Natalia

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne miejsce... szkoda, że Poznań jest tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...właśnie...kto to wymyślił tak daleko...?! ;)
      Buziaki...

      Usuń
  21. Aniu...kropeczko moja Kochana...bardzo Ci za tą wiosnę dziękuję!
    tak mi Ona potrzebna!
    U nas Słońca brak...za to choróbska i w domku i w pracy....:(
    Ściskam mocno!:)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrówka Olu...ja jeszcze.....kaszle ?!
      Dziś u nas...SŁONECZNIE...wysyłam Ci to słoneczko... ;)

      Usuń
  22. Fajny weekend i to w moim mieście! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje...?Teraz tam mieszkasz...czy mieszkałaś...bom się już pogubiła w tych przeprowadzkach...;)

      Usuń
  23. ależ musiało być cudownie...:)
    pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
  24. No proszę, odwiedziny w Poznaniu. O, jak ja nie lubię Starego Browaru - to miejsce gdzie się przede wszystkim "lansują" co poniektórzy :) A Weranda, ta cudowniejsza, pierwsza Weranda, jest na Starym Rynku. Tę kawiarnię faktycznie uwielbiam. Tam spotkałam się z moim jeszcze wtedy - "przyszłym" mężem po raz pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo...to jeszcze jest cudowniejsza...?! ;)
      Ja tam tylko gościnnie...więc lansu nie wyczułam...;)
      Mieliśmy jednak nieodparte poczucie ''luzu'', mało ludzi wtedy było...albo taka przestrzeń, że się gubią? ;)
      Miłe miejsce na pierwsze spotkania...;)
      Pozdrawiam cieplutko...

      Usuń
  25. Aniu - super było poznać tak przemiła osobę jak Ty:) Buziam!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń