Przydaś

piątek, 5 października 2018
Tego ''przydasia'' przytargałam z Jysk.


Ostatni z promocyjnej cenie, trochę krzywy, wyprościłam w rękach ;). Sławomir oczywiście skrzywił  się na jego widok, ale ja marzyłam o takiej trzy poziomej paterze z drutu. Myślałam, że będzie to typowo dekoracyjny gadżet, ale okazało sie w praktyce, że to całkiem pojemne koszyczki i lepsze od tacy, a że moja kuchnia na piętrze to ''druciany koszykarz'' bardzo mi ułatwił życie. Można tam konkretnie napchać ;) 


W tym sezonie przyszła mi ochota na czarne dodatki na stole, bardzo mi to przypadło do gustu
 i było miłą odmianą od zawsze białych ;).






Ta doniczka była wcześniej seledynowa,
ale ''druciany koszykarz'' mnie zainspirował ;)




Słoneczne pozdrowienia zostawiam

;)

PS. Zdjęcia z początku września, doniczka, świeczki i przydaś bez zmian, 
natomiast Calibrocha Minifamous Double Lemon
 zmieniła się niedopoznania ;)




Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Uroczy przydaś i można go wykorzystać na wiele sposobów.:) Ślicznie u Ciebie Aniu.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny i faktycznie bardzo pojemny:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jeny....tu zawsze tak pięknie. A skąd takie piękne świeczniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O...świeczniki, szczerze przyznaję, że z...szafy ;)
      Kupione jakieś 20 lat temu w IKEA, jeszcze mam takie same 3 szt. tylko złote,
      wróciły do łask w tym sezonie ;)

      Usuń
  4. Takie piętrowe koszyczki zawsze mi się podobały.W Jysku są ? Muszę poszukać. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. często takie druciaki w sklepie wyglądają nieciekawie...ale jak je odpowiednio zagospodarować wyglądają tak, jak u Ciebie...cudownie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydaś i cała reszta śliczne 😊

    OdpowiedzUsuń