Cięcie bukszpanów

czwartek, 30 lipca 2020
Bukszpany & Szmaty


Tym razem w temacie cięcia bukszpanów. 
Co wspólnego mają z cięciem ''szmaty''  
i jaka jest najlepsza pogoda do wykonania tych prac pisałam już  TUTAJ

Widać szmaty przydają się  podczas cięcia i po cięciu.



Trudno w tym roku ''wstrzelić się'' w odpowiednią aurę do cięcia bukszpanów. Albo leje albo praży. Bukszpany zazwyczaj tnę w połowie czerwca, w tym roku chwyciłam za nożyce z wielkim opóźnieniem i dłużej wyczekiwać na odpowiednią pogodę nie mogłam. Obwódki  trafiły pod nóż  8 lipca, skończyłam 9 lipca. Kiedy obwódki był  mniejsze cięcie wszystkich trzech zajmowało mi ok. 6 godzin, teraz prawie 12 godzin dlatego muszę podzielić to na dwa dni, za jednym razem mój kręgosłup nie jest w stanie tego znieść. Gdy tylko skończyłam pracę zaczęło w nocy lać, a następnego dnia słońce prażyło niemiłosiernie przez cały dzień, zatem zmuszona  byłam sięgnąć ponownie po szmaty by je osłonić przed słońcem. Tnę jak widać nożycami ręcznymi, przy zastosowaniu techniki ''na oko'', raz zdecydowałam się użyć nożyc elektrycznych, ale nigdy już tego nie zrobię, efekt był opłakany, nierówno, bukszpany poszarpane, musiałam i tak poprawić ręcznymi. Zdecydowanie wolę cięcie tradycyjne. Podczas cięcia podkładam zawsze  tkaninę by zaoszczędzić sobie czasu ze sprzątaniem. Wolę to niż zabawę w Kopciuszka, odkurzacz nie radzi sobie z drobinkami w żwirku i pozostawia zbyt wiele materiału roślinnego. 







Po dwóch dniach efekt mamy taki...



Zielone i zakręcone pozdrowienia zostawiam

:)
Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Zaliczam wszystkie wpisy po kolei.:) No tutaj jak w Wersalu czyli pięknie :). Przed laty też narobiłam bukszpanowych obwódek. Ciągłe pryskanie, strzyżenie daje nieźle w kość. Teraz zmierzam w stronę cisu chociaż bukszpanowe bardziej taka Francja elegancja. Ewka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cis też szlachetny i piękny, ale w niskich obwódkach to będzie trudno go utrzymać, mnie trudno te bukszpanowe utrzymać nisko. Na szczęście w tym roku ani razu nie pryskałam, nie znalazłam też ani jednej gąsienicy :):):)
      Ale cisy też lubią chorować, tak czy inaczej bez pracy się nie obejdzie ;)

      Usuń