Kwiatki wariatki ;)

środa, 6 września 2017
Mowa o moich ulubionych limonkowych surfiniach.
W tym sezonie rosły jak szalone.


Trzy sadzonki posadziłam na rabacie, na tyłach ogrodu, oto efekt.


Na to zdjęcie załapały się tylko...dwie, trzeciej już nie dałam rady objąć z tej perspektywy.
Niektóre sadzonki musiałam przyciąć dość znacznie.
W innych miejscach musimy je kosić kosiarką ;)
Jak widać na załączonym poniżej obrazku...


Wspinają się po kulce...


i po po tawułce... ;)


Zdominowały Hakone...


A tu z  szerszej perspektywy w roli drugoplanowej ;)


Tu z kolei w roli pierwszoplanowej ;)


Pozdrawia
Zwariowana Anna

Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Bardzo często, gdy patrzę na swoje surfinie, o tej porze już zasychające niestety, to przypominają mi się Twoje białe kaskady :) Ale w gruncie nigdy ich nie widziałam - ślicznie to wygląda! Zastanawiam się, czy nie kusi Cię czasami, by zaburzyć spokój swojego ogrodu jakąś kropelką żywego koloru? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi...kusi...;) Krople żywego koloru...dwa posty wstecz ''Widoczek'' ;)
      lub parę postów wstecz '' Wciąż'' i jeszcze kropelka...''Lawendowy Zakątek'', ale dokładnie jak piszesz...to kropelki :)
      Ślicznie to nazwałaś...

      Usuń
  2. Możesz zdradzić czym zasilasz te cuda ? Pozdrawiam aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, to pytanie powtarza się bardzo często, odpowiedź w nowym poście :)

      Usuń
  3. Surfinie miały tego lata idealne warunki, bo nie było palącego słońca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poprostu cudownie, bardzo lubie do ciebie zagladac :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :):):)
      I dziękuję za odwiedzinki...:)

      Usuń
  5. U mnie też królują surfinie w tym kolorze na balkonie i parapecie. Na rabacie są chyba niej popularne, a szkoda bo pięknie to u Ciebie wygląda! I jeszcze w tej kompozycji, którą stworzyłaś - bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi...:)
      Rzeczywiście rzadko widuje się je w gruncie :)

      Usuń
  6. Oby wszystkie wariactwa miały takie piekno,jak Twoje sztandarowe surfinie.Kwiatki wariatki podziwiam:):)!Słonecznie pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...Aguś :)
      Uwielbiam Twoje komentzrze :)

      Usuń
  7. Wow, this is fantastic. What a gread idea ... I always see them in pots. Your garden is a dreamland. You do have a new follower now. I stay.
    Thank you and all my best from Austria
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm flatterd :). Glad you like it Elisabeth!
      Greetings from Poland!

      Usuń
  8. Widzę, że bardzo ładnie zadarniają. Fajny pomysł. Wykorzystam w przyszłym roku.
    Pozdrawiam serdecznie
    ida27

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie obrodziły jak wszystko u Ciebie. U mnie ciągły deszcz nie pozwolił rozwinąć się żadnym pączkom .Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm...szkoda...:(
      U nas jednak słonko nie skąpiło promieni, a surfinie to lubią...słońce i witaminki :)

      Usuń
  10. Witaj Aniu;) Uwielbiam Twój ogród, kulki i oczywiście surfinie. Bardzo się cieszę, że kiedyś trafiłam na Twój blog;) Dzieki Tobie i ja mogę podziwiać na swoim parapecie te cudne kwiatki!!! Białą hortensję mam już kilka lat i pięknie kwitnie, tylko różowa mimo zasilania nie ma ani jednego kwiatka;( Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń