Orzechy się skończyły

poniedziałek, 3 grudnia 2018



Po domu kręci mi się pokaźnych rozmiarów Wiewiór o czarnym umaszczeniu.
Czarna foremka wypełniona orzechami z poprzednich postów to już wspomnienie.
Została resztka.

;)

Trzeba było przearanżować to miejsce...



Jeden anioł stoi, drugi leci...w kulki ;)




By wzrok przyciągał aniołek, a nie wstążka, dobrałam taką co nie wyróżnia się mocno na tle mebli.



Z anielskimi pozdrowieniami

Anna

:)

A aniołki z tego posta dostępne tutaj KLIK


Zainteresują Cię


Prześlij komentarz


  1. Bardzo fajny ten anioł lecący w kulki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i już zapachniało świątecznie. Fajny ten czarny stojaczek i jak zawsze piękne zdjęcia.

    Pozdrawiam Mikołajkowo. Ewka

    OdpowiedzUsuń