Różowa zima

niedziela, 9 lutego 2020
Zima na różowo !



Malownicze kuleczki...



Dobrego tygodnia Wam życzę i zapraszam na następny post, 
z ''okrągłymi marzeniami'' ;)
Czytaj dalej »

Praca w dziale marzeń

czwartek, 6 lutego 2020
Tak jak już ostatnio wspomniałam w poprzednim poście...
Nie wszyscy marzą na ''okrągło'', czasem marzenia są ''proste'' ;)
Zapraszam do ogrodu w nowoczesnym stylu. 
Marzenie - Proste linie, monochromatyczne kolory.


Ten ogród należy do moich ulubionych. Dlaczego ? Klienci, przesympatyczni ludzie stworzyli ten ogród sami. Widać w nim ich 100 % zaangażowanie, realizowali go samodzielnie etapami. Trzymali się ściśle projektu, niczego nie zmieniali. Pamiętam, jak wspominali gdy popełnili błąd przy rozstawie między roślinami i uświadomili to sobie, poprawiali. Och, a wiem z doświadczenia jak ciężko idą takie poprawki ;)  Praktycznie projekt został zrealizowany w 90%. Inwestorzy zrezygnowali tylko z jednego miejsca wyznaczonego na leżakowanie, reszta zrobiona, kropka w kropkę. Och, jak lubię jak klienci trzymają się planu i dokładnie go powielaja bo to przynosi zamierzony efekt, zresztą  zobaczcie...

TEREN PRZED 


Zazwyczaj  zdjęcia z wizji terenu łączy jeden wspólny, mały zielony element na kółkach ;)






PROJEKT & REALIZACJA


W tym przypadku potrzebny był  projekt bruku oraz projekt z nasadzeniami.


Część prac brukarskich wykonała firma, ale obrzeża, ścieżki, schody wejściowe to dzieło Pana Damiana. Trawnik także zakładali sami. Teraz pielęgnują go pieczołowicie. Kiedy bym tam nie podjechała, wyglada jak marzenie! ;) System nawadniania także założony osobiście przez gospodarza. Pani Justyna skrupulatnie pilnuje by na rabatach nie pojawił się nawet mały chwaścik. Czyści białe kamyki, a Pan Damian przyciana kanciki ;). Włożyli w tę przestrzeń wiele pracy, jestem pełna  podziwu dla nich.

Najpierw prace brukarskie - 2016



Pierwsze nasadzenia i trawnik !







EFEKT KOŃCOWY - 2019















Wydawałoby się, że to już koniec. Według projektu ścieżka miała prowadzić do bardziej naturalistycznej części ogrodu z zagajnikiem. Fragment niewysokiego muru, który zaprojektowałam w kształcie schodów przy miejscu z paleniskiem wraz z rabatą na końcu ogrodu, będąca równoległą do linii tarasu z nasadzeniami do 100cm wysokości, miał niejako zamykać tę część ogrodu, oddzielać te dwie części i zasłonić część widoku, jednak nie całkiem odciąć się od perspektywy. Wiem z doświadczenia, że utrzymanie trawnika w towarzystwie takich drzew jest nie lada wyzwaniem. Chcąc uniknąć różnic w jakości trawnika zaproponowałam właśnie niewysokie nasadzenia, które miały na celu trochę ''pooszukiwać'' przestrzeń i zaoszczędzić prac pielęgnacyjnych. Murek wraz z nasadzeniami zakamufluje również różnice w dwóch rodzajach zastosowanego ogrodzenia, u siebie też zastosowałam podobny ''trik'' ;) - drewniane kratownice wraz z hortensją zasłaniają połącznie dwóch rodzajów ogrodzenia.



Po czasie 
klieńci zdecydowali się jednak na całkowite zagospodarowanie tej przestrzeni w nowoczesnym stylu.
Więc kombinuję...



Obiecuję, oj będzie ciekawie !
Ale to już temat na kolejnego posta ;)


Teraz ścieżka będzie prowadzić do całkiej spójnej  przestrzeni.



Z pozdrowieniami 
Anna z działu marzeń ;)

PS. Zdjęcia z drona autorstwa Sławomira czyli sc studio.pl

:)



Czytaj dalej »

Praca jak marzenie

poniedziałek, 3 lutego 2020


Przez te styczniowe posty uzmysłowiłam sobie, że mam naprawdę rewelacyjną robotę.
Zawodowo zajmuję się...marzeniami.


Od rana do wieczora, a często i podczas snu...
Marzę...




Według Słownika języka polskiego PWN:

marzenie

1. «powstający w wyobraźni ciąg obrazów i myśli odzwierciedlających pragnienia, często nierealne»
2. «przedmiot pragnień i dążeń»
3. «ciąg myśli i wyobrażeń powstających podczas snu»
4. pot. «o czymś doskonałym»



Po prostu pomagam ludziom marzyć.
Nadaję tym marzeniom formę,
często nawet buduję je od podstaw.
Nadaję im kształ, kolor, styl.
Praca jak marzenie !
Jak tu nie kochać takiej roboty ?!


Nie wszyscy marzą na ''okrągło'', czasem marzenia są ''proste''.
Proste linie, monochromatyczne kolory - jak sobie wymarzyli.
W następnym poście zapraszam do ogrodu w nowoczesnym stylu.

Pozdrawiam i przepraszam za ostatnio dłuższą przerwę,
 ''rozmarzona'' byłam...

;)

Czytaj dalej »

Za trzy lata

wtorek, 28 stycznia 2020
Koniec przerwy.
Dziś bujania w obłokach - ciąg dalszy.


Zamarzyło mi się bujanie w ogrodzie...Niekoniecznie po obłoki, raczej delikatnie, spokojne kiwanie przy książce i szklaneczce lemoniady. Wyszukałam sobie miejsce, ale długo nie mogłam się zdecydować jaki model huśtawki wybrać...Kolor był oczywisty ;) Pewnego upalnego popołudnia pojechałam na zakupy, po ''chleb'' do Netto i wróciłam z...huśtawką. Zakupiłam nieoczekiwanie w całkiem innym ksztłacie, w okragłym kształcie ;). Cena przekonała mnie do modelu ;) Nie, nie tylko cena wpłynęła na szybką decyzję, względy praktyczne zaważyły. Zdałam sobie sprawę, że ta huśtawka będzie zamontowana raczej na stałe i na pewno nie będę jej ściągać przed każdym deszczem. Sznurki szybko wyschną, a niewielka poduszka jest ściągana, zatem  nie trudno ją schować i wyprać jak mi ją ptaki załatwią ;).  Modele huśtawek, jakie chodziły mi po głowie, takiej możliwości nie miały.







Po powrocie podekscytowana zakupem i wizją bujania odciągnęłam Sławomira od pracy...
- Zobacz co kupiłam ! Zamontujesz mi ? - zapytałam słodkim przymilającym się głosem.
- Nooo, dobra. A miejsce masz ?
- Mam !
Asystowałam przy montażu. Jak tylko skończył chciałam wypróbować i rozpoczęłam posadowienie tyłka.
- Co robisz ? -zapytał małżonek
- Jak to co ?! Chcę się pohuśtać...
- Za trzy lata.
- Co? Jaja sobie robisz ! Jakie trzy lata ?! Zwariowałeś !
- Nie możesz, złamiesz gałąź, zobaczysz. Mówię ci, za trzy lata. Drzewo jest za młode.
- Znowu tyle nie ważę, ty to rozumiem, ale ja ? - wyparowałam i dalej próbowałam usiąść.
- Za trzy lata ! - rzucił odchodząc - Żebyś za chwilę nie płakała, ostrzegam.
Zostałam z uchwytami huśtawki w rękach. Wahałam się jeszcze chwilę. Nie usiadłam.
Cóż, marzę dalej. Wrócę tu... za trzy lata ;)



Musiałam poszukać nowego miejsca dla bujania. 
Wybrałam brzozę - pierwsze posadzone drzewo w naszym ogrodzie.
 Ale to już temat na innego posta ;).

Z pozdrowieniami

Anna bez bujania ;)


Czytaj dalej »

Jeszcze przerwa

niedziela, 26 stycznia 2020
Na wieczór lekkie ocieplenie...
 kolorystyczne ;)







Styczniowa rzeczywistość z cukrem jest całkiem znośna ;)

Przyjemnego wieczoru...

:)



Czytaj dalej »