Zapraszam

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Działam.
 Ze swoimi przygotowaniami do świąt jestem raczej nie w zimowym,
ale ciemnym lesie, bardzo ciemnym...;)


Dziś zapraszam do przedogródka Pani Hani i Pana Filipa.
Miałam przyjemność zaprojektować tutaj ogród wraz z brukiem, 
maczałam też palce w elewacji, płocie  i jak zobaczycie na ostatnim zdjęciu także w...oświetleniu.
Nasadzenia i trawnik są tegoroczne i dziś ogrodu Wam nie pokażę, 
ale zapraszam do przedogródka na aranżację świąteczno zimową.









Jak kaloszki...to i oczywiście  łopata ;)

Na koniec ekpresowa metamorfoza,
 gdy pojawiłam się tutaj pierwszy raz majowym popołudniem
to wyglądało to tak...


a dziś tak...


Pozdrawiam

Widok ''Metalowych Kropelek'' może działać drażniąco ;), 
ale proszę się nie martwić,
 bedą dostepne po świętach, zbieram zamówienia,
 zainteresowanych proszę o kontakt mailowy, a łopata dostępna... 


:)
Czytaj dalej »

A kto wie czy za rogiem...

niedziela, 9 grudnia 2018

Bo kiedy miasto na święta się stroi
Nie jeden z nas o przyszłość się boi
Nie jeden z nas w marzenia ucieka
wierząc, że spełnienie gdzieś czeka



 A kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem
I warto mieć marzenia
Doczekać ich spełnienia
Kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem
Nie obserwują zdarzeń
I nie spełniają marzeń
Kto wie... Kto wie...
Kto wie ...









A jak ustabilizowałam  Anioły  by się nie przewracały w kompozycji ?
Wykombinowalam prosty sposób.
Potrzebny będzie kawałek gąbki florystycznej zielonej (na mokro) lub szarej (na sucho).
Obie się nadają, z tym że zielonej nie namaczamy.
Zieloną namaczamy jeśli chcemy umieścić w niej igliwie, znacznie przedłuży to żywotnośc całej dekoracji.






Taką dekorację możemy przygotować na prostej lub okrągłej tacy, a nawet dużym płytkim talerzu.
Co jakiś czas delikatnie ''podlewamy'' gąbkę florystyczną,
 parowanie w ciepłych domkach jest dość wysokie, zatem trzeba uzupełniać wodę. 
A wtedy taka dekoracja zachowa świeżość na bardzo długo...
Kto wie... Kto wie... Kto wie...ile ? 

;)



A Anioły tutaj KLIK

:)




Czytaj dalej »

Mikołaj

czwartek, 6 grudnia 2018
Niedawno, przez przypadek trafiłam na stary post z 6 grudnia 2013,
przeczytałam i wzruszyłam się.
Postanowiłam go odświeżyć, z tym że w 2018 będzie dodana puenta ;).
Zatem, wspominam...

Wypiłam dziś kawę w towarzystwie Mikołaja,
mówił mi, że z tym mlekiem to ściema, woli kawę i to czarną,
 i niekoniecznie marki Jacobs ;)


Nie ma wątpliwości, przyszła już zima.


Czasem sypnie śniegiem, czasem mrozem.


Kawa ze ''świętym''  ;)


Takich ''mikołajów'' mam kilku.
Pojawiły się u nas kilkanaście lat temui osiedliły się na stałe w naszej kuchni. 
Z powodu braku komina wspinały się po firankach, roletach.
Jednak najczęściej...po kablu z lampy, która wisi nad stołem.
Służyły nie tylko dekoracji, w tym świątecznym czasie były po prostu zabawkami.
Nie zapomnę nigdy tego radosnego śmiechu mojego synka,
kiedy w zupie mamy lądował Mikołaj bo czasem miały zwyczaj spadać z kabla.


Taki był mój dzisiejszy Mikołaj...
pełen ciepłych wspomnień
I choć mój syn ma na imię Seweryn, to czasem wydaje mi się, że jest moim Mikołajem,
każdego dnia, nie tylko 6 grudnia.
Fajnie mieć dzieci :):):)
Są najwspanialszym prezentem.




Z zimowymi pozdrowieniami

Anna

I wspomniana wyżej puenta...

Fajnie mieć dzieci :):):) Prawda święta, choć wiemy, że dzieci święte nie są.


Z każdym rokiem, te słowa, są...jakby coraz bardziej prawdziwe ?!

;)

Mama Studenta

PS. Puszczam oko do Marty z Domu w kratkę.






Czytaj dalej »

Jedziemy po Mikołaja

środa, 5 grudnia 2018
Grudzień jest ? Jest !


Sanie są ? Są !


Renifery są ? Są !


Hurra ! Jedziemy po Mikołaja.

W prawo ?


Czy w lewo ?


;)
Wesołych spotkań w towarzystwie Świętego życzę.
Do jutra.

:)


A na koniec odrobina czarnego humoru ;)
trzeba dotrwać do końca filmiku.

:):):)



Czytaj dalej »

Do schrupania

wtorek, 4 grudnia 2018
Była leśna zieleń, była klasyczna czerwień, dziś coś w guście albo raczej... smaku Sławomira ;) Mojemu mężowi bardzo podobają się dekoracje nawiązujące do jedzenia.
 Ostanio robiałm wianek ECO z pierniczkami, gdy kończyłam pracę, za plecami usłyszałam...
O jaki piękny, taki do schrupania.

Zatem nie przedłużam, zapraszam na smaczną choineczkę ;)






Zostawiam pozdrowienia pachnące jodłą i pierniczkami ;)

Anna

Czytaj dalej »

Orzechy się skończyły

poniedziałek, 3 grudnia 2018



Po domu kręci mi się pokaźnych rozmiarów Wiewiór o czarnym umaszczeniu.
Czarna foremka wypełniona orzechami z poprzednich postów to już wspomnienie.
Została resztka.

;)

Trzeba było przearanżować to miejsce...



Jeden anioł stoi, drugi leci...w kulki ;)




By wzrok przyciągał aniołek, a nie wstążka, dobrałam taką co nie wyróżnia się mocno na tle mebli.



Z anielskimi pozdrowieniami

Anna

:)

A aniołki z tego posta dostępne tutaj KLIK


Czytaj dalej »