Kiedy ja publikowałam premierowe zdjęcia z warzywnika, Sławomir kończył pracę nad nowym zleceniem ;). Stół do prac ogrodniczych. Marzył mi się od dawna i od dłuższego czasu małżonek uchylał się od wykonawstwa. Zatem dziś kolejny owoc pandemii. Niestety, nie zdążyłam wcześniej zdjęć opublikować dlatego stół ogrodowy w odsłonie wiosennej, letnich zdjęć jeszcze nie mam i nie wiem czy będą.
Potrzebna mi była taka robocza przestrzeń na powietrzu do przesadzania i wiankowania. Kolorystyka spójna z częścią warzywną bo stół znajduje się w bliskim sąsiedztwie skrzyń.
Stół o wymiarach 100x70. Blat z blachy ocynkowanej, wygięty pod wymiar.
Koszty...wysokie, w tym jeden foch małżonka ;).
Dzieło jeszcze nie ukończone, brakuje małych haczyków pod blatem, ale już zdobyłam !
Nie pamiętam już dokładnie co ile kosztowało,
muszę podpytać wykonawcę, podam innym razem,
ale koniecznie chciałam już opublikować co by mnie zima nie zastała...
Pozdrawiam
:)
PS. Rząd wprowadza kolejne obostrzenia, a ja nie mam kolejnych zleceń dla Sławomira,
już nic więcej nie potrzebuję ?! Będę zmuszona coś wymyślić...;)